"Wszyscy do wymiany". Zajączkowska-Hernik: Oto 11 lipca w wykonaniu naszych "elit"

"Wszyscy do wymiany". Zajączkowska-Hernik: Oto 11 lipca w wykonaniu naszych "elit"

Dodano: 
Ewa Zajączkowska-Hernik
Ewa Zajączkowska-Hernik Źródło: Konfederacja/Marcin Fijałkowski
Powiedzieć, że to wstyd, to nic nie powiedzieć. Oto 11 lipca w wykonaniu naszych "elit" – grzmi Ewa Zajączkowska-Hernik.

11 lipca 1943 r. miała miejsce tzw. krwawa niedziela. Oddziały partyzanckie ukraińskich nacjonalistów, wspierane przez ludność cywilną, zaatakowały miejscowości na Wołyniu. Rozpoczęto jednoczesny atak na trzy powiaty: horochowski, włodzimierski i kowelski. Była to bardzo dobrze zaplanowana akcja. Mordowano wszystkich, bez względu na wiek i płeć (mówiono o konieczności wymordowania wszystkich Polaków do siódmego pokolenia wstecz).

W sobotę przypadła 83. rocznica tamtych tragicznych wydarzeń. Prezydent Karol Nawrocki złożył hołd ofiarom w Radrużu na Podkarpaciu. Głos zabrali także premier Donald Tusk, który zapowiedział powstanie w Warszawie Muru Pamięci oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.

Zajączkowska-Hernik: Wszyscy do wymiany

Tymczasem europoseł Konfederacji Ewa Zajączkowska-Hernik postanowiła ocenić zachowanie innych, czołowych polskich polityków w kontekście obchodów kolejnej rocznicy rzezi wołyńskiej. Polityk oceniła ministra obrony narodowej, ministra spraw zagranicznych oraz polskiego ambasadora na Ukrainie. Zajączkowska-Hernik nie szczędziła pod ich adresem mocnych słów.

"Wolny od rozumu minister Kosiniak-Kamysz, który oddał Ukrainie za frajer nasze pociski do Patriotów, pojechał na Wołyń "z wyciągniętą ręką dla pokoju", jakby to Polacy mieli na sumieniu ludobójstwo, za które należy przeprosić i gloryfikowali jego autorów. Powiedzieć, że byli to ukraińscy barbarzyńcy z UPA już zabrakło mu odwagi" – wskazała.

"Kierujący Ambasadą RP na Ukrainie, Piotr Łukasiewicz, podczas obchodów upamiętniających wiele tysięcy POLSKICH ofiar Rzezi Wołyńskiej, upodlił się mówiąc o «UKRAIŃSKICH ofiarach przemocy państwa polskiego». Minister Radosław Sikorski postanowił sięgnąć tego samego dna i wszystkich Polaków, oburzonych skandalicznym wystąpieniem Łukasiewicza, nazwał «nacjonalistycznymi sekciarzami»" – dodała.

Europoseł stwierdziła również, że dla wspomnianych polityków "polskość to dla nich płaszczenie się, brak szacunku do własnej historii i atakowanie tych, którzy tego nie akceptują, bo chcą, by Polska miała swoją godność".

Czytaj też:
"To załamujące". Zajączkowska-Hernik nie kryje oburzenia
Czytaj też:
"Wywalić na kopach". Zajączkowska-Hernik atakuje

Opracował: Marcin Bugaj
Źródło: X
Czytaj także