Patryk Jaki był w poniedziałek gościem Polsatu News. Polityk mówił o szansach swojego ugrupowania na zwycięstwo wyborcze w przyszłym roku. Komentował także możliwość utworzenia koalicji PiS-Konfederacja.
"Problem" z Konfederacją
Zdaniem Jakiego, "prawica paradoksalnie dzisiaj jest silniejsza niż była w 2023 roku". Problemem dla PiS jest, jak wskazał, "konkurencja po prawej stronie". Z jakiegoś powodu, jak mówił, ludzie "uznali, że [...] należy nam dać żółtą kartkę". Mimo to, szanse na odebranie władzy Donaldowi Tuskowi są wysokie. Potrzebna jest jednak to tego koalicja z Konfederacją Wolność i Niepodległość. Czy istnieje szansą na stworzenie takiego sojuszu?
– Teoretycznie jest możliwe, dlaczego nie? Uważam, że taka kompozycja by po prostu zamiotła obecny rząd, gdyby powstała. Natomiast czy to jest realne? Pewnie trzeba byłoby pytać, szczególnie Konfederację, no bo to z nimi mamy największy problem – powiedział.
Na czym, według Jakiego, polega "problem" z Konfederacją? Jej liderzy nie wykluczają wejścia w koalicję z Donaldem Tuskiem.
– Z nimi [Konfederacją – przyp. red.] mamy największy problem, dlatego że jak się ich pyta, czy oni są gotowi stworzyć koalicję z Tuskiem, to też mówią, że nie wykluczają takiej możliwości. Więc uważam, że oni sami muszą się zastanowić, co reprezentują, czego chcą, czy chcą realnie rządzić, czy chcą tworzyć tylko czwartą drogę – powiedział.
Zapytany o to, czy Przemysław Czarnek jest dobrym kandydatem na premiera, Jaki odparł, że "tak".
– Uważam, że w trudnych czasach potrzebujemy ludzi, którzy mają charakter, mają charyzmę i będą potrafili to wszystko ciągnąć. Co najważniejsze, przedstawił propozycje programowe, które uważam, że mają szansę spowodować, że będą takim, szczególnie jedna, ma potencjał drugiego 500+, ale nie udało nam się z tym do tej pory przebić, bo ciągle było coś. To znaczy podniesienie drugiego progu do 180 tysięcy – wskazał.
Czytaj też:
Bryłka: To, co się dzieje, woła o pomstę do nieba Czytaj też:
"Kryją aferę pedofilską". Jaki uderza w KO
