Widmo rozłamu w PiS. Sasin: Nie możemy dłużej tego przeciągać

Widmo rozłamu w PiS. Sasin: Nie możemy dłużej tego przeciągać

Dodano: 
Jacek Sasin, Tobiasz Bocheński, Andrzej Kosztowniak - PiS
Jacek Sasin, Tobiasz Bocheński, Andrzej Kosztowniak - PiS Źródło: PAP / Leszek Szymański
Statut PiS jasno mówi, że nie można prowadzić działalności konkurencyjnej dla partii. W ocenie kierownictwa PiS stowarzyszenia, które powstawały ostatnio w ramach partii, są – de facto – tworzeniem ugrupowań, które będą prowadzić konkurencyjną działalność – mówi DoRzeczy.pl Jacek Sasin.

Władze PiS nakazały w środę działaczom partii wystąpienie ze stowarzyszeń – jak mówił Rafał Bochenek – "prowadzących działalność polityczną", w tym ze stowarzyszeń Mateusza Morawieckiego i Jacka Sasina. Jacek Sasin podporządkował się decyzji władz partii. Mateusz Morawiecki stwierdził zaś, że budowa wielkiej Polski jest i pozostanie celem stowarzyszenia Rozwój Plus.

Ultimatum w PiS. Partii grozi rozłam?

Rzecznik PiS Rafał Bochenek przekazał w środę, że "członkowie PiS nie powinni również uczestniczyć w pracach, spotkaniach, wydarzeniach lub projektach realizowanych przez takie organizacje, chyba że są to organizacje, które działają za zgodą władz partii".

– Zgodnie z decyzją kierownictwa PiS, członkowie PiS którzy należą do takich organizacji, powinni natychmiast powstrzymać się oczywiście od działalności w tych organizacjach i wystąpić z tych organizacji w ciągu siedmiu dni – poinformował.

Co się stało, że pojawiło się ultimatum? Sasin tłumaczy

Jacek Sasin, na uwagę DoRzeczy.pl, iż wydawało się, że w PiS jest względny spokój, a jednak wczoraj pojawiło się ultimatum, zwłaszcza dla członków stowarzyszenia Rozwój Plus, pytany o to, co takiego się wydarzyło odpowiedział, że "to jest pewnego rodzaju swoiste ultimatum, ale skierowane do wszystkich parlamentarzystów, działaczy, członków Prawa i Sprawiedliwości, którzy łączą swoją przynależność do partii z działaniem w innych ugrupowaniach o naturze politycznej – stowarzyszeniach, fundacjach, związkach".

– Statut Prawa i Sprawiedliwości jasno mówi, że nie można prowadzić działalności konkurencyjnej dla Prawa i Sprawiedliwości. W ocenie kierownictwa Prawa i Sprawiedliwości te stowarzyszenia, które powstawały ostatnio w ramach PiS, są – de facto – tworzeniem ugrupowań, które będą prowadzić konkurencyjną działalność – stwierdził.

Rozwój Plus nie konsultowało inicjatyw z kierownictwem PiS?

Zdaniem Jacka Sasina "w przypadku stowarzyszenia Rozwój Plus już w ostatnim czasie bardzo wyraźnie dało się zobaczyć różnego rodzaju nieskonsultowane z kierownictwem Prawa i Sprawiedliwości inicjatywy, zgłaszane postulaty programowe, czy teraz zapowiadane w najbliższym czasie duże eventy, jako żywo przypominające konwencje partyjne".

– To wszystko powoduje, że nasza skuteczność, jako Prawa i Sprawiedliwości, w prekampanii, którą prowadzimy, jest znacznie ograniczona – ocenił.

Poseł PiS podkreślił, że "dzisiaj interesem i Prawa i Sprawiedliwości, a tym samym interesem Polski, jest skupienie wszystkich sił w tej kampanii, którą prowadzimy pod przewodnictwem kandydata na premiera – Przemysława Czanka".

– Nie może być żadnej wątpliwości, że wszyscy członkowie Prawa i Sprawiedliwości w tej kampanii uczestniczą, a nie budują w tym czasie jakieś inne byty albo inne propozycje programowe, czy ideowe – mówił.

PiS obawia się utraty funduszy

Wyjaśnił, że "z jednej strony – to jest powodem tej decyzji, a z drugiej strony – realna obawa o to, że nowo powstające stowarzyszenia w przypadku podjęcia działalności, która będzie się wiązała również z pewnego rodzaju gospodarką finansową, może spowodować odebranie Prawu i Sprawiedliwości funduszy, zgodnie z ustawą o partiach politycznych".

– Jesteśmy w sytuacji, kiedy rządzące ugrupowania, przede wszystkim Koalicja Obywatelska i premier Donald Tusk, za wszelką cenę dążą do zniszczenia opozycji. Szczególnie tej opozycji gotowej i mogącej być skuteczną w odsunięciu rządzących od władzy, jaką jest Prawo i Sprawiedliwość, a co za tym idzie pozbawienia jej środków na działanie – dodał.

Przypomniał, że "już wcześniej mieliśmy do czynienia z działaniem bezprawnym, odbierającym nam subwencje, w oparciu o wyimaginowane powody i wbrew decyzji sądu oraz uchwale PKW, pieniądze nie są nam wypłacane".

– Zdajemy sobie sprawę, że dzisiaj dawanie jakiegokolwiek pretekstu do tego, aby powtórzyć tego typu zabieg jest po prostu śmiertelne niebezpieczne dla Prawa i Sprawiedliwości. Dlatego to jest ten drugi, może nawet ważniejszy z punktu widzenia przyszłości argument, żeby zlikwidować stowarzyszenia – tłumaczył.

Jacek Sasin podkreślił, że stąd decyzja kierownictwa PiS dotycząca tego, aby wyznaczyć siedem dni na decyzję członkom stowarzyszeń, ponieważ "nie możemy dłużej tego przeciągać".

Jeśli członkowie stowarzyszenia Rozwój Plus nie zrezygnują, to zostaną usunięci z PiS?

Pytany o to, czy jeśli członkowie stowarzyszenia Rozwój Plus nie zrezygnują z członkostwa, to nastąpi ich pożegnanie z PiS, odpowiedział, że "muszą liczyć się z podjęciem działań, które są przewidziane w statucie Prawa i Sprawiedliwości".

– To wprost wynika z treści uchwały i również z oświadczenia, które posłowie będą składać. Są różne możliwe konsekwencje, ale konsekwencją, z którą trzeba się również liczyć, jest usunięcie z Prawa i Sprawiedliwości. Wybór jest prosty – albo członkostwo w Prawie i Sprawiedliwości, albo w stowarzyszeniu – zauważył.

Poseł PiS przyznał, że "każdy musi wybierać, co jest mu bliższe – czy chce być członkiem Prawa i Sprawiedliwości, czy członkiem stowarzyszenia".

– Kierownictwo PiS wybrane w demokratycznym procesie wyborczym przez kongres Prawa i Sprawiedliwości, ma prawo podejmować tego typu decyzje, które dotyczą sposobu funkcjonowania partii politycznej, a jej członkowie są zobowiązani do tego, żeby się takim decyzjom podporządkowywać – mówił.

Podkreślił, że "partia nie jest miejscem, gdzie ktoś jest trzymany na siłę albo z przymusu".

– To zawsze jest wybór. Wybór każdego z nas, czy chcemy być w tej organizacji, jaką jest Prawo i Sprawiedliwość i wspierać kierunek ideowy i programowy, który Prawo i Sprawiedliwość proponuje i walczyć o lepszą Polskę z obecnie rządzącymi, czy chce się realizować swoje ambicje i swoje cele w innym ugrupowaniu, nawet jeśli się ono formalnie nie nazywa partią polityczną – dodał.

Jacek Sasin wyraził nadzieję, że "dla większości parlamentarzystów Prawa i Sprawiedliwości wybór jest tyle klarowny, że podejmą właściwą decyzję i pozostaną członkami partii".

Czytaj też:
W PiS narasta spór. "O ideach pisze Patryk Jaki głosujący za czat control"
Czytaj też:
Ultimatum Kaczyńskiego dla członków PiS. Morawiecki zabrał głos

Opracowała: Lidia Lemaniak
Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także