Kanał Zero poinformował, że oddział ratunkowy w Szpitalu Południowym w Warszawie miał w przyspieszonym trybie przyjmować polityków Koalicji Obywatelskiej. Z ustaleń serwisu wynika, że działacze partii mieli być przyjmowani bez kolejki, natomiast kompleksowych badań dokonywano zaraz po dokonaniu rejestracji przez przedstawicieli rządzącego ugrupowania.
Kwestia "saloniku" jest pokłosiem afery Dawida Kacprzyka. Radny, przez lata związany z KO, stracił pracę w szpitalu po tym, jak nagłośniono jego ogromne zarobki jako lekarza bez specjalizacji. Prokuratura Okręgowa w Warszawie poinformowała z kolei o wszczęciu postępowania sprawdzającego ws. medyka. Stołeczna prokuratura prowadzi również śledztwo w sprawie fałszowania dokumentacji w prosektorium Szpitala Południowego. Chodzi m.in. o podrobione podpisy oraz zaginioną pieczątkę, którą potwierdzano dane na kartach zgonów. Postępowanie dotyczy okresu od 22 sierpnia do 9 września 2025 r.
Zajączkowska-Hernik: Jedyną osobą na celowniku aparatu państwa jest sygnalista
Do sprawy odniosła się w środę w mediach społecznościowych europosłanka Konfederacji Ewa Zajączkowska-Hernik.
"Symboliczne. Po miesiącu od ujawnienia patologii w Szpitalu Południowym Trzaskowskiego i wybuchu afery szpitalnej JEDYNĄ osobą na celowniku aparatu państwa jest doktor Emil Jędrzejewski, który zgłaszał nieprawidłowości prezydentowi Warszawy, po czym został zwolniony z pracy i publicznie opowiedział o dziejących się tam chorych praktykach" – napisała deputowana do PE.
Jak zauważyła Zajączkowska, "teraz prokuratura Żurka poinformowała, że wpłynęło na niego zawiadomienie z NFZ". "Tymczasem Dawid Kacprzyk, lekarz-milioner z KO oraz główny bohater afery, od którego wszystko się zaczęło i całe szambo wybiło, nawet nie został jeszcze przesłuchany. Po 5 tygodniach!" – podkreśliła europosłanka Konfederacji.
Europosłanka Konfederacji: Tę patologię trzeba wypalić gorącym żelazem
"KO bardziej niż partię polityczną przypomina środowisko mafijne, gdzie swoich chroni się bez względu na wszystko, wykorzystując do tego cały aparat władzy. Mamy próby zamiatanie sprawy pod dywan, szczucie i dyskredytowanie sygnalisty przez rządzących polityków, na czele z premierem Tuskiem, czy brak dymisji dla nadzorcy tego bajzlu, czyli Trzaskowskiego. Mamy wszystko, poza faktycznym rozliczaniem odpowiedzialnych za afery" – czytamy we wpisie Zajączkowskiej-Hernik.
Jak podkreśla deputowana do Parlamentu Europejskiego: "Cała koalicja Tuska to patologia, którą bez litości trzeba wypalić gorącym żelazem, dla dobra nas wszystkich. Już w przyszłym roku".
Czytaj też:
Ujawnił aferę w Szpitalu Południowym. Prokuratura zajmie się sygnalistą Czytaj też:
Trzaskowski o byłym działaczu KO: Osoba wyjątkowo bezczelna i pełna hucpy
