Darmowa woda dla klientów restauracji. MKiŚ podjęło decyzję

Darmowa woda dla klientów restauracji. MKiŚ podjęło decyzję

Dodano: 
Stolik w restauracji
Stolik w restauracji Źródło: Obraz Karolina Grabowska z Pixabay
Resort klimatu i środowiska wycofał się z kontrowersyjnego pomysłu nałożenia na restauratorów obowiązku serowania klientom darmowej wody.

W projekcie ustawy o opakowaniach i odpadach opakowaniowych znalazł się zapis mówiący o tym, że każdy restaurator, na życzenie klienta, musi zapewnić pół litra darmowej wody z kranu dla gościa lokalu. Regulacja miała doprowadzić do ograniczenia produkcji plastikowych opakowań oraz promować korzystanie z wody wodociągowej. Ostatecznie Ministerstwo Klimatu i Środowiska wycofało się z kontrowersyjnego pomysłu. W sprawie interweniował poseł Koalicji Obywatelskiej Robert Dowhan, który krytykował propozycję resortu.

"Kwestia naczyń czy szklane, czy plastikowe? Plastikowe, to co z utylizacją, a szklane to co z myciem i suszeniem? Wystawiać paragon zerowy, usługę? Co z kosztami? Czy klient musi coś zamówić? Czy tylko usiąść w restauracji? Jakie kary będą za brak podania wody? Czy kranówka w każdym mieście jest taka sama? Mówi się, że na jedną osobę musi być pół litra wody. A jak będzie mniej nalane, to kara, a więcej to doliczyć do rachunku? Wolałbym VAT zerowy na wodę, niż bawienie się w kubki plastikowe i kranówkę, czasami koloru Fanty lub oranżady" – pytał parlamentarzysta w interpelacji złożonej do MKiŚ.

Lewica popierała nowy obowiązek

Przypomnijmy, że pomysł obowiązkowej, darmowej wody dla klientów lokali gastronomicznych pierwotnie pojawił się w 2025 roku, a sformułowali go politycy Nowej Lewicy. Pomysł poparła m.in. wicemarszałek Senatu Magdalena Biejat. Stwierdziła ona, że nadszedł czas, by "zapewnić każdemu, kto idzie do restauracji, dostęp i prawo do pół litra wody". Jak podkreśliła, "dostęp do wody jest prawem, nie towarem".

Przeciwko propozycji lewicy opowiedział się minister infrastruktury Dariusz Klimczak.

Okej, mamy dzisiaj większe problemy na głowie, jeżeli chodzi o wodę. Działania przeciwpowodziowe, przeciw suszowe, decentralizacja wód polskich, itd. Jak się z tym uporam, chętnie porozmawiam o tego typu kwestiach, bo pani Biejat chce mieć za "friko" wodę w restauracji – stwierdził polityk PSL.

Czytaj też:
To dlatego woda jest droższa? Producent Cisowianki pozywa Skarb Państwa
Czytaj też:
Wysokie ceny paliw. Polaków zapytano w sondażu o decyzję prezydenta

Opracował: Marcin Bugaj
Źródło: Fakt
Czytaj także