Odchodzi bliska współpracownica Trumpa. "Taka jest prawda"

Odchodzi bliska współpracownica Trumpa. "Taka jest prawda"

Dodano: 
Rzecznik Białego Domu Karoline Leavitt
Rzecznik Białego Domu Karoline Leavitt Źródło: PAP/EPA / WILL OLIVER
Z Białego Domu odchodzi rzecznik prezydenta USA Donalda Trumpa, Karoline Leavitt. W maju po raz drugi została mamą.

"Nasza wspaniała rzeczniczka prasowa Białego Domu i jedna z moich najbardziej zaufanych współpracowniczek, Karoline Leavitt, pod koniec miesiąca odejdzie ze stanowiska, aby móc spędzać więcej czasu ze swoimi wspaniałymi, małymi dziećmi i rodziną – to decyzja, którą w pełni rozumiem i szanuję" – napisał amerykański prezydent w serwisie Truth Social.

Leavitt była najmłodszą osobą w historii powołaną na to stanowisko. Rolę pełniła od stycznia 2025 roku. Podczas pierwszej konferencji prasowej zadeklarowała, że będzie często rozmawiać z mediami informacyjnymi oraz udostępni salę konferencyjną w siedzibie prezydenta Stanów Zjednoczonych podcasterom i influencerom z mediów społecznościowych.

"Mówiłam o tym z wielką dumą"

Leavitt opublikowała długi wpis, w którym podkreśla, że "pełnienie roli sekretarza prasowego Białego Domu przez ostatni rok i pół było zaszczytem i przygodą życia". Wskazała: "Jestem niezmiernie wdzięczna prezydentowi Trumpowi za udzielenie mi tak wielu niezwykłych możliwości, takich jak praca w West Wing i spędzanie niezliczonych godzin w Gabinecie Owalnym, latanie po całym świecie i spotkania z przywódcami zagranicznymi oraz podróżowanie po naszym pięknym kraju i spotkania z Amerykanami z różnych środowisk".

"Z wielką dumą mówiłam o wielu historycznych osiągnięciach tej Administracji i czerpałam radość z pociągania liberalnych mediów do odpowiedzialności oraz zapewniania, że naród amerykański usłyszy prawdę o sukcesach prezydenta Trumpa. Bycie matką i powitanie na świecie nowego dziecka podczas pracy w jednym z najbardziej wymagających zawodów na świecie było najbardziej satysfakcjonującym, ale zarazem najtrudniejszym okresem w moim życiu, delikatnie mówiąc. Prawda jest taka, że od powrotu do Białego Domu po narodzinach mojej córki czuję w sercu, że nie mogę być najlepszą mamą, na jaką zasługują moje dwoje małych dzieci, jednocześnie poświęcając nieustanny czas, energię i uwagę wymagane od sekretarza prasowego Białego Domu – i dlatego ostatecznie podjęłam gorzką, ale słodką decyzję o odejściu z Białego Domu i rozpoczęciu nowego rozdziału w moim życiu" – wyjaśnia 28-latka.

Przekazała, że na prośbę Donalda Trumpa pozostanie jego doradcą. "Na zawsze pozostanę zagorzałą orędowniczką MAGA i Partii Republikańskiej" – zapowiada.

"Nasz kraj stoi w obliczu egzystencjalnego zagrożenia ze strony coraz bardziej ekstremistycznej Partii Demokratycznej, która dąży do zniszczenia wszystkiego, co wielkie w Ameryce, i wierzę, że spoczywa na nas wszystkich, którzy troszczą się o ten kraj, obowiązek walki z tym zagrożeniem. Moja walka wchodzi w nową fazę, ale jest daleka od zakończenia" – dodała Karoline Leavitt.

Czytaj też:
Co się stało z włosami Donalda Trumpa? Biały Dom zabrał głos

Źródło: X / Truth Social
Czytaj także