Tekst ustawy został ostatecznie przyjęty przez Zgromadzenie Narodowe 15 lipca stosunkiem głosów 291 do 241, przy 29 wstrzymujących się. Stwierdzając jej konstytucyjność, Rada wyraziła zastrzeżenia interpretacyjne, które – jak zauważa katolicki portal Tribune Chrétienne – będą „wiążące w stosowaniu prawa i zapewnią istotną ochronę w kilku kwestiach, które budziły największe obawy”.
Legalne samobójstwo
Pierwsza dotyczy instytucji prywatnych. – Rada uznała, że dyrektor instytucji prywatnej może odmówić zgody na przeprowadzenie procedury wspomaganego samobójstwa na terenie swojej placówki, jeżeli jest to ewidentnie sprzeczne ze statutową misją lub celem instytucji – zauważa Tribune Chrétienne.
Zwraca uwagę, ze dla instytucji katolickich, których sprzeciw wobec eutanazji wynika nie z preferencji administracyjnych, lecz z koncepcji osoby ludzkiej, zgodnie z którą żadne życie nie traci godności z powodu choroby, niepełnosprawności, niesamodzielności lub bliskości śmierci, ta kwestia ma kluczowe znaczenie. Ochrona ta nie ma jednak charakteru absolutnego i przedstawianie tej decyzji jako ukoronowania nieograniczonej instytucjonalnej klauzuli sumienia byłoby prawnie nieścisłe. Warunki ustalone przez Radę muszą być przestrzegane przez placówkę, w szczególności w celu zapewnienia, że korzystanie z prawa ustanowionego przez ustawodawcę pozostanie możliwe na poziomie lokalnym. Jednak „etyczny projekt instytucji prywatnej nie może być uznany za nieistniejący”, co jest kluczowym punktem dla instytucji katolickich.
Co z farmaceutami, którzy są katolikami?
Drugie zastrzeżenie dotyczy farmaceutów. Już w styczniu br. jedna z poprawek Senatu wyraźnie uzasadniła rozszerzenie klauzuli sumienia faktem, że farmaceuci mogą być zobowiązani do przygotowywania śmiercionośnych leków recepturowych lub wydawania tych substancji. – Kwestia ta nie ma charakteru wyłącznie technicznego. Przygotowanie substancji, której bezpośrednim celem jest spowodowanie śmierci, może stanowić dla osoby dokonującej tego czynu udział moralnie niedopuszczalny. Rada chroni zatem wolność sumienia farmaceuty i uznaje, że kwestia etyczna nie zaczyna się dopiero w momencie ostatecznego podania środka śmiertelnego. To uznanie jest istotne. Oznacza bowiem, że całego łańcucha prowadzącego do wywołanej śmierci nie można sprowadzić do szeregu technicznie neutralnych działań – podkreśla francuski portal.
Trzecie zastrzeżenie dotyczy dorosłych ubezwłasnowolnionych. – Rada wzmacnia zabezpieczenia związane z ich wnioskiem o wspomagane samobójstwo: uwagi osoby odpowiedzialnej za ich ochronę muszą zostać uwzględnione w decyzji lekarskiej. Przepis ten nie oznacza przyznania opiekunowi prawa weta, ale zapobiega sprowadzeniu jego zaangażowania do czysto administracyjnej formalności – zauważa Tribune Chrétienne.
Czytaj też:
Pomoc przy samobójstwie? Jasne stanowisko Kościoła Czytaj też:
Australia legalizuje "wspomagane samobójstwo". Zmiany proponują konserwatyści
