Chiny ustanowiły właśnie pierwszy regularny tranzyt przez Północny Szlak Morski (Jedwabny Szlak Arktyczny). Kanał liczący 5500 km został udrożniony za pomocą lodołamaczy o napędzie atomowym. Jest to szlak oświetlony słońcem, które nigdy nie zachodzi za arktyczny horyzont. Regularny tranzyt z Państwa Środka będzie obsługiwała firma żeglugowa Sea Legend. Trasa łącząca wschodnie wybrzeże Chin z Wielką Brytanią otrzymała nazwę "Lodowy Jedwabny Szlak".
Jedwabny Szlak Arktyczny
Północny Szlak, który przecina koło podbiegunowe wzdłuż północnego wybrzeża Federacji Rosyjskiej, do tej pory był wykorzystywany wyłącznie w trakcie kilku cieplejszych miesięcy roku. Powoli jednak w tę niszową na razie trasę coraz bardziej angażują się Chińczycy, co sprawia, że jej znaczenie geostrategiczne będzie rosło.
Warunki atmosferyczne powodują, że trasą tą – przynajmniej na razie – nie mogą być przewożone towary wrażliwe na niską temperaturę. Chodzi np. o auta elektryczne, baterie litowe, czy produkty solarne, których Chiny są dominującym globalnym eksporterem. Trasą można natomiast przerzucić np. LNG (skroplony gaz ziemny), ropę naftową, wiele surowców energetycznych i metali.
Dużą część szlaku kontroluje Federacja Rosyjska. Przewodniczący Komunistycznej Partii Chin, Xi Jinping, po raz pierwszy publicznie wezwał Chiny i Rosję do budowy arktycznego "Jedwabnego Szlaku" w 2017 roku. Moskwa – uzależniona od pomocy Chin na arenie międzynarodowej z czasem przystała na przedsięwzięcie. Rosyjska państwowa spółka nuklearna Rosatom wydaje zezwolenia na żeglugę i nadzoruje ją na tej trasie, dostarczając lodołamaczy o napędzie atomowym, niezbędnych do obsługi większości statków.
Już teraz szlakiem arktycznym odbywa się znaczna część handlu rosyjską ropą, która została obłożona sankcjami przez Zachód po ataku na Ukrainę.
Docelowo żegluga komercyjna
Roszczenia do tego regionu od lat zgłaszają liczne kraje z całego świata. Swoje towary chciałyby tamtędy transportować Japonia, Korea czy Indie. Pod koniec sierpnia także Korea Południowa planuje swój pierwszy rejs demonstracyjny wzdłuż szlaku. Tranzyt ma obsługiwać PanStar. Firma zbierze dane z rejsu, aby w nadchodzących latach móc ustanowić własną regularną linię.
Docelowo arktyczny szlak ma być w większym stopniu dostępny dla żeglugi komercyjnej. Niektórzy ekonomiści sugerują jednak, że na razie nie opłaca się to ekonomicznie ze względu na obawy o bezpieczeństwo, wysokie koszty operacyjne, krótki sezon żeglugowy i ryzyko sankcji.
W 2025 roku odnotowano 23 tranzyty kontenerowców przez Arktykę, a 2024 roku było ich 15.
Czytaj też:
Trump: Wkrótce ogłoszę Cieśninę Ormuz terytorium USA
