Marcin Józefaciuk ostro odpowiedział wiceminister edukacji. "To trochę mniej podatku od jego przeciążenia" – napisał były poseł KO w mediach społecznościowych. Zarzucił też MEN żonglowanie danymi o nauczycielach przekraczających próg podatkowy.
Lubnauer: Więcej w portfelu. Józefaciuk odpowiada
Poszło o wpis Katarzyny Lubnauer po ogłoszeniu przez rząd zmian w PIT. "Cieszę się, że również nauczycielom zostanie #więcejWPortfelu. Już prawie połowa z nich przekraczała próg 120 tys. zł rocznie i płaciła wyższe podatki" – napisała wiceminister edukacji. Lubnauer wskazała na planowane podniesienie progu do 130 tys. zł i nową stawkę 24 proc. dla dochodów od 130 do 150 tys. zł.
Na jej słowa zareagował Marcin Józefaciuk. "Pani sekretarz stanu – z czego właściwie się Pani cieszy? Z tego, że nauczyciel, aby wejść w drugi próg podatkowy, musi często pracować na półtora albo dwa etaty? Łączyć zatrudnienie w kilku szkołach, brać godziny ponadwymiarowe, wychowawstwo, dodatkowe funkcje i obowiązki?" – napisał. "Z wynagrodzenia za jeden etat nawet nauczyciel dyplomowany zazwyczaj nie osiąga 120 tys. zł podstawy opodatkowania. To nie jest zamożność. To praca na granicy wydolności" – dodał.
"Nie nazywajcie przeciążenia dobrobytem"
Józefaciuk podał, że w polskich szkołach realizowanych jest około 2,2 mln godzin ponadwymiarowych tygodniowo. "Państwo nie rozwiązuje kryzysu kadrowego. Rozdziela pracę brakujących nauczycieli pomiędzy tych, którzy jeszcze zostali" – stwierdził.
Były poseł zaznaczył, że nie kwestionuje samego obniżenia podatków. "Niższy podatek jest dobrym rozwiązaniem. Ale radość ministerstwa z tej sytuacji jest nieprzyzwoita”. „To nie jest więcej pieniędzy za pracę nauczyciela. To trochę mniej podatku od jego przeciążenia" – dodał.
Spór także o dane MEN
Józefaciuk zakwestionował też słowa Lubnauer o "prawie połowie" nauczycieli przekraczających próg 120 tys. zł. "Ostatnie opublikowane dane MEN za 2024 rok mówiły o przekroczeniu progu przez 36,17 proc. ogółu nauczycieli. Wynik 55,69 proc. dotyczył wyłącznie nauczycieli dyplomowanych" – napisał.
Zaapelował, by resort – jeśli dysponuje nowszymi danymi – opublikował je wraz z metodologią. Pytał też, ilu nauczycieli przekroczyło próg z jednego etatu, a ilu dzięki nadgodzinom, dodatkowym funkcjom lub pracy w kilku szkołach. "Jako nauczyciel nie widzę tutaj sukcesu. Widzę alarm dla całego systemu” – podsumował. Wpis zakończył słowami: „Nie róbcie z konieczności cnoty. Nie nazywajcie przeciążenia dobrobytem. Nie przedstawiajcie wypalenia jako awansu do klasy średniej".
Tłem zapowiedź Tuska
Spór wywołały zapowiedziane przez Donalda Tuska zmiany podatkowe. Rząd chce podnieść próg PIT ze 120 do 130 tys. zł oraz wprowadzić stawkę 24 proc. dla dochodów od 130 do 150 tys. zł.
Według premiera w przyszłym roku zmiany mają objąć około 3,5 mln podatników. Jednocześnie rząd zapowiedział podniesienie CIT z 19 do 22 proc. dla największych podmiotów oraz wzrost daniny solidarnościowej z 4 do 5 proc. dla osób zarabiających ponad milion zł rocznie.
Czytaj też:
Mentzen ostro o podatkowych planach Tuska. "Potężne uderzenie w małe firmy" Czytaj też:
Były poseł KO punktuje kandydaturę Berka do TK. "Wyraźny polityczny patronat"
