Reakcja na rosyjski atak na Ukrainę. Polska poderwała myśliwce, wysłano alerty RCB

Reakcja na rosyjski atak na Ukrainę. Polska poderwała myśliwce, wysłano alerty RCB

Dodano: 
Myśliwiec F-16, zdjęcie ilustracyjne
Myśliwiec F-16, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Wikimedia Commons
Polska poderwała myśliwce w związku ze zmasowanym atakiem Rosji na zachodnią Ukrainę. Mieszkańcy dwóch województw otrzymali alerty RCB.

"W związku z aktywnością lotnictwa dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej, wykonującego uderzenia na terytorium Ukrainy, rozpoczęło się operowanie lotnictwa wojskowego w polskiej przestrzeni powietrznej" – poinformowało tuż po godz. 3:00 w nocy Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych.

Zgodnie z obowiązującymi procedurami, uruchomiono "niezbędne siły i środki pozostające w dyspozycji", a naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego "osiągnęły stan gotowości".

Jak podkreślono w komunikacie, działania te mają charakter prewencyjny i są ukierunkowane na zabezpieczenie przestrzeni powietrznej i jej ochronę, zwłaszcza w rejonach przyległych do zagrożonych obszarów. Dowództwo Operacyjne RSZ monitoruje bieżącą sytuację, a podległe siły i środki pozostają w gotowości do natychmiastowej reakcji.

Osoby przebywające na terenie województw podkarpackiego i lubelskiego otrzymali alert RCB o następującej treści: "UWAGA! UWAGA! UWAGA! Na obszarze zachodniej Ukrainy trwa zmasowany atak powietrzny. Śledź komunikaty".

Rosyjska rakieta naruszyła polską przestrzeń powietrzną

Pod koniec lipca w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt. Dla jego rozpoznania i przechwycenia skierowano myśliwiec F-16. Kilka minut później obiekt zaniknął. Miejsce jego upadku zlokalizowano w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia w woj. lubelskim. Obiektu nie zestrzelono.

Po tym zdarzeniu nad ranem wdrożono procedurę SPO13 i uruchomiono syreny alarmowe jako najszybszy sposób informowania o zagrożeniu. Trwało to około 13 minut. Mieszkańcy nie dostali jednak żadnych dodatkowych ostrzeżeń, w tym alertu RCB. Z kolei mieszkańcy Tarnawy-Kolonii nie usłyszeli nawet syren alarmowych.

Premier Donald Tusk poinformował później, że polską przestrzeń powietrzną naruszył rosyjski pocisk CH101. Zaznaczył, że wojsko było gotowe do jego zestrzelenia.

Czytaj też:
Nowe informacje ws. rakiety. "Nie do końca wszystko zadziałało tak, jak powinno"
Czytaj też:
Alarm dla rządzących. Polacy domagają się poważnych zmian w tym obszarze

Opracował: Dawid Sieńkowski
Źródło: X / Rządowe Centrum Bezpieczeństwa
Czytaj także