Skandaliczna "promocja" rocznicy Powstania Warszawskiego. Korwin-Piotrowska: Wstyd i hańba

Skandaliczna "promocja" rocznicy Powstania Warszawskiego. Korwin-Piotrowska: Wstyd i hańba

Dodano: 
Dziennikarka Karolina Korwin-Piotrowska
Dziennikarka Karolina Korwin-Piotrowska Źródło: PAP / Tytus Żmijewski
Dziennikarka Karolina Korwin-Piotrowska ostro skrytykowała fakt, że modelka z platformy OnlyFans została ambasadorką pamięci Powstania Warszawskiego.

Stowarzyszenie Warszawa 44 chciało połączyć różne środowiska wokół pamięci o Powstaniu Warszawskim. Wybór jednej z "ambasadorek pamięci" wywołał jednak potężne kontrowersje. Po tym, jak w akcji pojawiła się Monika Laskowska, publikująca obecnie płatne treści na OnlyFans, organizatorzy wycofali jej zdjęcia. Wyjątkowo ostro sprawę skomentowała Karolina Korwin-Piotrowska, której ojciec walczył w Powstaniu Warszawskim.

Stowarzyszenie Warszawa 44 od kilkunastu dni prowadzi na Instagramie akcję z okazji 82. rocznicy Powstania Warszawskiego. W jej ramach publikuje fotografie znanych osób w okolicznościowych koszulkach, przedstawiając uczestników jako "ambasadorów pamięci".Projekt miał łączyć różne środowiska i pokolenia. Wzięli w nim udział m.in. były bokser Dariusz Michalczewski, trener piłkarski Marek Papszun czy Krzysztof Ferenc, znany z programu "Kanapowcy".

Kontrowersje wybuchły, gdy do grona uczestników dołączyła Monika Laskowska. Influencerka zdobyła wcześniej rozpoznawalność m.in. dzięki występom w galach freak-fight, gdzie przedstawiano ją jako "Najlepszą Polską Dziennikarkę". Obecnie jako "MonaLisa" publikuje odpłatne treści na platformie OnlyFans.

Po fali krytyki prezes stowarzyszenia wziął odpowiedzialność za sytuację i poinformował o wycofaniu Laskowskiej z inicjatywy. Jej zdjęcia zniknęły również z materiałów promujących akcję.

Korwin-Piotrowska uderza w organizatorów. "Co za debil to wymyślił?"

Do sprawy odniosła się Karolina Korwin-Piotrowska, która wskazała, że niej temat ten ma wymiar osobisty. Jej ojciec Stanisław Sommer, pseudonim "Makina", był żołnierzem "Kompanii Warszawskiej" i batalionu "Czata 49", uczestnikiem Powstania Warszawskiego oraz kawalerem Orderu Virtuti Militari.

Korwin-Piotrowska w ostrych słowach skrytykowała łączenie pamięci o Powstaniu z osobami kojarzonymi przez nią z patocelebryctwem. Zarzuciła organizatorom pogoń za zasięgami i źle rozumianą "inkluzywność". Ironizowała, że w takim razie do projektu można byłoby zaprosić kolejne kontrowersyjne postacie internetu.

"Proponuję zatem dokooptować jeszcze panią Polański, z którą przecież rozmawiał Onet i która ładnie zapozuje w koszulce i bez, jeszcze trochę kur*w, ćpunów, może paru gwałcicieli, o przecież Stuu jest w Polsce, niech się załapie, koniecznie pani piosenkarka od piesków, Fagata obowiązkowo i pani, która wyzbyła się polskości w Dubaju, idźmy szeroko, bądźmy inkluzywni, tolerancyjni, prawda?" – napisała.

Jeszcze mocniejsze słowa padły w dalszej części wpisu. Dziennikarka oceniła, że tego rodzaju działania prowadzą do sprowadzenia pamięci o Powstaniu Warszawskim do poziomu marketingowej sensacji. "Wysr*jmy się bardziej na tę pamięć, wyrzygajmy się na to święto, na tę walkę, zrobiliśmy z tego szmatę, którą każdy chce mieć, każdy się nią może wytrzeć, to teraz mamy. Wstyd i hańba. Boże, jak dobrze, że mój Tata, powstaniec, tego nie widzi. Szlag by go trafił na miejscu. On miał krótki lont, kamień na kamieniu by z tej inicjatywy nie został. Co za debil to wymyślił?" – napisała Korwin-Piotrowska.

Czytaj też:
Monika Laskowska ambasadorką pamięci Powstania Warszawskiego? Burza w sieci

Źródło: Instagram
Czytaj także