W czwartek pojawiły się bardzo poważne podejrzenia jeśli chodzi o działania Barbary Mróz-Gorgoń – Pełnomocnik Rządu ds. promocji marki Polski. Chodzi o to, że być może podatnicy sfinansowali zawierający poważne błędy raport, który... przynajmniej częściowo wygenerowała sztuczna inteligencja. Pracami miała kierować właśnie Mróz-Gorgoń, która pod koniec lipca została powołana na funkcję w rządzie.
Meitz – ekspert z Instytutu Sobieskiego w obszernej serii wpisów na portalu X przybliżył treść raportu. Mowa o publikacji "Polaków portret własny – Część I. Raport o DNA marki Polska – perspektywa wewnętrzna" Jak się okazuje, na kolejnych stronach roi się od dziwnych błędów. Ponadto składnia zastosowana w raporcie jest niekiedy kompletnie kuriozalna i niepoprawna. Są też – delikatnie mówiąc – nieścisłości w bibliografii i przypisach.
Mróz-Gorgoń: AI płata figle, potrafi halucynować
Po kilku godzinach "medialnej burzy" Mróz-Gorgoń potwierdziła, że w pracy użyto sztucznej inteligencji.– Sztuczna inteligencja potrafi płatać figle, potrafi halucynować, natomiast to, co jest najważniejsze, to merytoryka. Badania były prowadzone rzetelnie, wnioski z tych badań są tam zawarte i są bardzo konkretne i one się bronią – usiłowała tłumaczyć w Polsat News Gorgoń-Mróz.
Jednocześnie internauci znaleźli w social mediach kolejne dziwne fragmenty wypowiedzi nowej rządowej pełnomocnik. Zwracają uwagę, że profesor miała budować markę, a stała się olbrzymim obciążeniem wizerunkowym dla rządu i osobiście dla Donalda Tuska.
Kaźmierczak: Łączymy się w bólu z tymi, którzy namówili Tuska
Prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, Wiceprzewodniczący RN Warsaw Enterprise Institute, Cezary Kaźmierczak zwrócił uwagę, że skala kompromitacji jest zaskakująca, szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że przytłaczająca większość profesjonalnych twórców marek woli polityczny obóz Tuska niż obóz jego oponentów z PiS i Konfederacji. Rządzący mogli więc swobodnie wybrać lepiej.
"Nikt raczej się nie przejmował po powołaniu na to stanowisko osoby kompletnie nieznanej w środowisku reklamowym, która nie pracowała przy niczym poważnym w tym obszarze, bo jak nie idzie za tym budżet, to wiadomo, że to działalność pozorowana. Ale też nikt chyba nie przypuszczał, że wybiorą sobie aż takiego ancymona" – napisał.
"Też o tyle to dziwne, że 80%+ profesjonalistów od marek w Polsce popiera ten rząd i naprawdę bez żadnego trudu mogli sobie wziąć kogoś kompetentnego. Ogólnie to łączymy się w bólu z osobą (osobami), które namówiły Tuska na nominację tej Pani" – podsumował.
Czytaj też:
"Chleb żytni – tradycyjna chlebowość". Zychowicz cytuje absurdy z raportu Czytaj też:
Gigantyczna kompromitacja Mróz-Gorgoń. Mentzen zabrał głos
