Listopad 2025 r.
PAWEŁ LISICKI: Zwykle przygotowujemy się do naszych rozmów w ten sposób, że ja wysyłam jakieś materiały czy teksty, które później wspólnie omawiamy. Bywa jednak również inaczej i tak jest w tym wypadku. Zdaje się, że pewna sprawa bardzo Pana oburzyła. Chodzi o decyzję Karola Nawrockiego, który w listopadzie 2025 r. odmówił zgody na nominowanie na pierwsze stopnie oficerskie ponad 130 funkcjonariuszy SKW i ABW. Wywołało to niezwykle ostrą krytykę po stronie rządowej, ale prezydent tłumaczył, że nie zrobił tego bez powodu. Wcześniej Donald Tusk miał zakazać szefom służb specjalnych spotykać się z prezydentem, a podczas posiedzenia Kolegium do spraw Służb Specjalnych odmówiono mu udzielenia informacji dotyczących bezpieczeństwa państwa.
WOJCIECH CEJROWSKI: Sama niezgoda na awans w ogóle mnie nie rusza. To są decyzje prezydenta. Natomiast fakt, że jedna władza nie daje drugiej dostępu do ważnych, być może wręcz kluczowych informacji w kontaktach międzynarodowych… Przecież prezydent Rzeczypospolitej musi orientować się w tym, czego dowiedział się wywiad wojskowy, niezależnie od tego, kim jest. Część decyzji państwowych zależy od prezydenta. Głowa państwa nie musi w każdej sprawie konsultować się z premierem kraju. Taki mamy w Polsce system. To zresztą w jakimś sensie uzasadnione, bo podobnie jest przy korekcie książki.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
