Zaostrza się spór między PiS a rozłamowcami z Rozwoju Plus Mateusza Morawieckiego. - My tylko przypominamy, że nie tędy droga. Jeżeli Mateusz Morawiecki zamierza atakować środowisko polityczne, które go wyniosło na urząd premiera, no to jaką drogą postępuje? - powiedział Mariusz Błaszczak w Polsat News.
- Mateusz Morawiecki też w jednym z wywiadów stwierdził, że nie ma hegemona na prawicy. Jeśli tak, to oznacza to niestety powrót do sytuacji z lat 90., do Konwentu Świętej Katarzyny. To była wówczas kompromitacja prawicy. Tylko jedność, tylko przywództwo prezesa Jarosława Kaczyńskiego spowodowało że wygraliśmy wybory w 2015 roku, w 2019, że w ubiegłym roku Karol Nawrocki wygrał wybory prezydenckie. Karol Nawrocki został wskazany przez prezesa Jarosława Kaczyńskiego – mówił dalej.
Błaszczak uderza w Morawieckiego
Następnie poseł PiS stwierdził, że to Mateusz Morawiecki "podaje piłkę" tym, którzy chcą rozgrywać PiS. – Dlaczego to robi? Warto jego o to zapytać. Nie ulega wątpliwości, że miejsce, wakat w Prezydium Sejmu jest przeznaczone dla klubu parlamentarnego PiS - powiedział Mariusz Błaszczak.
- Zbiegły się tu takie oto dwie sytuacje. Pani marszałek Elżbieta Witek z powodów osobistych nie będzie aktywna przez długi czas. W związku z tym jeszcze przed rozłamem wskazaliśmy kandydaturę pana ministra Marcina Ociepy na stanowisko wicemarszałka Sejmu. Wedle obyczajów parlamentarnych to minister Marcin Ociepa powinien być wybrany na to stanowisko – kontynuował dalej polityk PiS.
- A czy tak się stanie? Mateusz Morawiecki, jego grupa próbuje właśnie zablokować ten wybór. Dlaczego to robią? Dlaczego działają na rzecz Donalda Tuska i koalicji rządzącej? To jest właściwe pytanie - pytał.
Czytaj też:
Morawiecki zagrał va banque. Oto, jak ocenili go Polacy
