Decyzja w sprawie zwołania prezydium zapadła po zatrzymaniu Piesiewicza i przedstawieniu mu zarzutów w śledztwie dotyczącym upadłej giełdy kryptowalut Zondacrypto.
W sobotę (29 sierpnia) sąd zdecydował o zastosowaniu wobec prezesa PKOl tymczasowego aresztu na trzy miesiące. Piesiewicz nie przyznaje się do zarzutów.
Według prokuratury zarzuty dotyczą m.in. płatnej protekcji oraz zaspokojenia grupy wierzycieli Zondacrypto z pokrzywdzeniem innych w związku z grożącą niewypłacalnością spółki.
Do sytuacji w PKOl odniósł się minister sportu i turystyki Jakub Rutnicki. Wezwał zarząd Komitetu do podjęcia "natychmiastowych działań naprawczych" oraz odbudowy zaufania do organizacji. Minister zapowiedział również zwrócenie się do Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego o wsparcie PKOl w działaniach naprawczych.
Piesiewicz w areszcie. Jest ekspertyza prawna ws. odwołania prezesa PKOI
Jeśli prezydium zdecyduje o zwołaniu posiedzenia zarządu, to właśnie ten organ będzie mógł zająć się kwestią odwołania Piesiewicza z funkcji prezesa PKOl.
TVN24 dotarła do opinii prawnej sporządzonej dla Polskiego Komitetu Olimpijskiego, z której wynika, że tymczasowe aresztowanie Piesiewicza uzasadnia podjęcie przez zarząd PKOl uchwały w sprawie odwołania go z funkcji prezesa na podstawie art. 19 ust. 3 statutu PKOI.
Chodzi o "niewywiązywanie się z obowiązków Prezesa PKOl" i "naruszenie dobrego imienia PKOl" oraz powierzenie pełnienia funkcji prezesa "jednemu z wiceprezesów, na okres do najbliższego Walnego Zgromadzenia Sprawozdawczo-Wyborczego tj. do końca obecnej kadencji, z powodu niemożności sprawowania funkcji przez Radosława Piesiewicza (art. 21 statutu)".
Według prawników uchwała wymaga większości dwóch trzecich głosów przy obecności co najmniej dwóch trzecich liczby osób uprawnionych do głosowania.
Czytaj też:
Pierwszy komentarz Piesiewicza po zatrzymaniu. "Zobaczymy, kto jest winny"
