Kolejny groźny incydent w Niemczech. Próba podpalenia firm zbrojeniowych

Kolejny groźny incydent w Niemczech. Próba podpalenia firm zbrojeniowych

Dodano: 
Niemiecka policja, zdjęcie ilustracyjne
Niemiecka policja, zdjęcie ilustracyjne Źródło: PAP/EPA / Filip Singer
W Monachium doszło do nieudanej próby podpalenia w pobliżu siedzib firm zbrojeniowych. To kolejny tego typu incydent w ostatnich dniach w Niemczech.

Do incydentu doszło w nocy ze środy na czwartek w dzielnicy Berg am Laim w Monachium, gdzie znajdują się siedziby firm zbrojeniowych. Policja dostała zgłoszenie, że na plac budowy spółki Rohde & Schwarz ktoś rzucił z samochodu ładunki zapalające. Na miejsce błyskawicznie skierowano odpowiednie służby. Pożar udało się szybko ugasić.

Mundurowi dokonali kolejnego odkrycia – drugie urządzenie zapalające nie uruchomiło się. Ładunek zneutralizowano.

Zatrzymano dwie osoby

Niemiecki dziennik "Süddeutsche Zeitung" podał, że policja przeprowadziła obławę, wskutek której zatrzymała dwoje podejrzanych – 28-letnią kobietę i 38-letniego mężczyznę. Są to obywatele Bułgarii. Trwa ustalanie ich motywów.

Firma Rohde & Schwarz opracowuje i produkuje m.in. systemy radiowe i komunikacyjne dla niemieckich sił zbrojnych. Obok jej siedziby znajduje się inna spółka zbrojeniowa – Helsing, która specjalizuje się w zastosowaniu sztucznej inteligencji w obronność.

Próby sabotażu w Niemczech

W ostatnich dniach niemieckie służby odnotowały próbę sabotażu sieci energetycznej w Bergheim na zachodzie kraju. Lokalna policja nie ujawniła, co dokładnie uległo uszkodzeniu. Co najważniejsze, dostawy energii w regionie nie zostały zakłócone.

Kilka godzin wcześniej doszło do eksplozji w pobliżu elektrowni węglowej Jaenschwalde na wschodzie Niemiec, około 20 kilometrów od granicy z Polską. Tamtejsze służby odkryły ładunek wybuchowy na stacji elektroenergetycznej. Dziennik "Bild" podał, że do ataku użyto domowej roboty wyrzutni rakiet. Jednak sprawców nie odnaleziono. Miejscowy operator sieci, Amprion, poinformował w oficjalnym komunikacie o "dużym prawdopodobieństwie" ingerencji z zewnątrz. "W konsekwencji doszło do awarii urządzeń w firmie RWE Power" – oświadczył dostawca, podkreślając, że dostawy prądu nie zostały zakłócone.

Czytaj też:
Rosja stanowczo odpowiada na ruch Niemiec. Ławrow ogłosił decyzję

Opracował: Dawid Sieńkowski
Źródło: Süddeutsche Zeitung
Czytaj także