Na razie przez rodzinę królewską przetoczyła się seria skandali. Nowy król będzie musiał sobie z nimi poradzić. Zadanie jest niełatwe i tym trudniejsze, że w centrum fatalnych wydarzeń jest jego żona
Dziękuję, że byłeś takim dobrym ojcem” – tymi słowy Haakon VIII, nowy król Norwegii, żegnał swojego zmarłego ojca. Ta osobista nuta, jak najbardziej na miejscu, oddaje również uczucia narodu. Tak samo żegnają Haralda wszyscy jego poddani, opłakując człowieka, którego traktowali już nie tylko jak ojca, lecz także dziadka narodu. On sam też tak siebie widział – bo poczucia humoru mu nie brakowało.
Harald V zmarł 28 sierpnia w szpitalu w Oslo z powodu anemii hemolitycznej. Miał 89 lat, na tronie zasiadał przez 35 lat i był najstarszym z monarchów w Europie. Ci zaś, żegnając „drogiego kuzyna”, jak zwrócił się do niego brytyjski król Karol III i jak mogliby powiedzieć wszyscy w tym gronie, podkreślali jego skromność, odpowiedzialność i właśnie poczucie humoru.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
