Brutalna prawda o sowieckich łagrach

Brutalna prawda o sowieckich łagrach

Dodano: 
Brutalna prawda o sowieckich łagrach
Brutalna prawda o sowieckich łagrach 
Pierwsze obozy pracy zostały utworzone przez bolszewików niedługo po rewolucji październikowej i upadku caratu. Początkowo ich głównym zadaniem było izolowanie przeciwników politycznych.

Wraz z rozwojem Związku Sowieckiego i nasileniem represji powstawały kolejne obozy, często położone na odległych i trudno dostępnych terenach państwa sowieckiego. Ich lokalizacja miała utrudniać więźniom ucieczkę, ale była również związana z możliwością wykorzystywania ich do ciężkiej pracy przymusowej. Więźniowie pracowali przede wszystkim przy wyrębie lasów, wydobyciu surowców oraz budowie infrastruktury.

Flota Gułagu. Stalinowskie statki śmierci: transporty na Kołymę

Martin J. Bollinger

W grudniu 1945 r. okręt NKWD „Feliks Dzierżyński” wypłynął z Portland w USA. Rejs ten zawiózł niemal na pewno kilkuset radzieckich jeńców uwolnionych z niemieckich obozów prosto w piekło Kołymy. Tych bowiem, którzy trafili do niewoli, Stalin uważał za zdrajców.

W latach 1932-1953 w ZSRR po lodowatych wodach dalekiej Północy pływała flota do „zadań nadzwyczajnych”. Złożona ze zwykłych statków towarowych przewoziła robotników przymusowych na „koniec świata” – na Kołymę. Do tamtejszego Gułagu – najbardziej niesławnego w Związku Radzieckim – dało się dotrzeć jedynie przez morze.

Ta jedna z największych operacji transportowych w historii pociągnęła za sobą druzgocące żniwo śmierci. Podczas wielodniowych rejsów skazani nie mogli wychodzić z ładowni, gdzie przetrzymywano ich w nieludzkich warunkach. Więźniów politycznych łączono z kryminalistami, wciąż więc dochodziło do rabunków, mordów i zbiorowych gwałtów. Wszelkie bunty brutalnie tłumiono.

Autor analizuje archiwalia rosyjskie i amerykańskie oraz dokumentację statków. Opiera się na zeznaniach osób zaangażowanych w tę operację. Ujawnia nieświadomą rolę rządu Stanów Zjednoczonych w operacji, w której większość statków pochodziła właśnie z USA.

Co Waszyngton wiedział o morderczym wykorzystaniu tych jednostek?

Co tak naprawdę wiedziano o Kołymie na Zachodzie?

Ilu więźniów odbyło morderczą podróż statkami floty?

Ilu z nich przeżyło?

Bollinger przedstawia przerażające historie z dziejów floty Gułagu i jej pasażerów – wstrząsającą cząstkę „robotniczego raju”, jaki komuniści zgotowali zniewolonym ludom.

W piekle czerwonego imperium. Wspomnienia buntownika z GUŁAGu w Workucie

Edward Buca

Wstrząsające zapiski więźnia Gułagu, który po „wyzwoleniu” Polski przez Sowietów przeżył cudem trzynaście lat katorgi na dalekiej Północy.

Jako żołnierz Armii Krajowej Edward Buca został aresztowany przez NKWD w 1945 r. W czasie śledztw był torturowany, wielokrotnie rażony prądem. Za konspiracyjną działalność niepodległościową otrzymał od Sowietów wyrok śmierci, zamieniony ostatecznie na dwadzieścia lat więzienia i ciężkich robót.

W 1953 r. w workuckim łagrze został przywódcą buntu. Deportowany do Polski w 1958 r., przed Sądem Okręgowym w Łodzi ponownie otrzymał karę śmierci. Na mocy amnestii zamieniono ją na trzynaście lat więzienia, zaliczając „łaskawie” na poczet kary pobyt w łagrach.

W 2013 r. w Sądzie Okręgowym w Szczecinie Buca wywalczył odszkodowanie za to, co dane mu było przeżyć na „nieludzkiej ziemi”.

Oto wspomnienia niezwykłego człowieka, który uparcie nie chciał rozstać się z marzeniem o wolnej Polsce i któremu przyszło zapłacić za to więzieniem, torturami, wyrokiem śmierci, a wreszcie katorgą w sowieckiej Rosji.

Źródło: Wydawnictwo Replika
Czytaj także