Sikorski zaczepia Nawrockiego. Przydacz: Przypominam, kto wywołał kryzys

Sikorski zaczepia Nawrockiego. Przydacz: Przypominam, kto wywołał kryzys

Dodano: 
Szef MSZ Radosław Sikorski
Szef MSZ Radosław Sikorski Źródło: Flickr / Kancelaria Premiera
Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski zwrócił się do prezydenta Karola Nawrockiego ws. nominacji ambasadorskich.

"Po raz kolejny apeluję do Pana Prezydenta o podpis nominacji ambasadorskich" – napisał w piątek wicepremier i szef MSZ Radosław Sikorski na platformie X.

Tego dnia Sikorski przybył do Kijowa z niezapowiedzianą wizytą. Rzecznik MSZ Maciej Wewiór poinformował, że wizyta jest gestem wsparcia dla walczącej Ukrainy. Radosław Sikorski opublikował na X nagranie, na którym charge d’affaires polskiej ambasady w Kijowie Piotr Łukasiewicz mówi, że jego służba jest zaszczytem. – Służba w Kijowie faktycznie jest dla nas wyzwaniem, ale też zaszczytem i honorem, zwłaszcza tutaj. Jesteśmy tą pierwszą linią styku również z Rosjanami i z rosyjskimi rakietami. Mamy wsparcie ze strony Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Chcielibyśmy, żeby Polacy wszyscy wierzyli w to, że mają dobrą reprezentację dyplomatyczną tutaj, w Kijowie – słyszymy.

Następnie szef MSZ mówi: – Panie prezydencie, proszę o podpis na nominacji kierownika placówki na wojennej placówce.

Przydacz do Sikorskiego: To pan wywołał kryzys

Na słowa Sikorskiego odpowiedział prezydencki minister. Szef Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz wskazał, że "kryzys w sprawie nominacji ambasadorskich wywołał Pan Minister, łamiąc wszelkie zasady funkcjonujące dotychczas w sprawach obsady placówek. Mówiąc wprost, że liczy Pan na zwycięstwo Rafała Trzaskowskiego, który miał usankcjonować swoim podpisem Pańskie działania. Tak się nie stało".

"Mimo braku konstruktywnej postawy Pana Ministra – Prezydent Karol Nawrocki podjął działania mające na celu wypracowanie porozumienia ze stroną rządową w tej sprawie. Negocjacje współpracowników Pana Ministra i Pana Prezydenta trwały wiele miesięcy i zakończyły się wypracowaniem porozumienia dobrego dla Polski. Z zachowaniem zgodności przepisów prawa i dotychczasowej wieloletniej praktyki. Pan Minister zgodził się na to porozumienie wobec Prezydenta RP. Po czym po kilku dniach Kancelaria Prezydenta otrzymała z MSZ informację, że na żadne porozumienie z Prezydentem nie godzi się Premier. Okazał się Pan niewłaściwym podmiotem negocjacji, bez mandatu, bez uprawnienia, bez podmiotowości. Mimo ewidentnych uprawnień przysługujących Ministrowi Spraw Zagranicznych. Po prostu za Pana decyduje ktoś inny. Trudno prowadzić jest rozmowy z kimś, kto nie jest władny samodzielnie podejmować decyzji. Cała reszta jest Pańską nieczystą grą polityczną. Apeluje do Pana Ministra o podmiotowość i powrót do praktyki funkcjonującej przez całe dekady" – przekonuje Przydacz.

Czytaj też:
Nawrocki znowu bezkonkurencyjny. Najnowszy sondaż zaufania do polityków
Czytaj też:
Sikorski ostro o sporze z Nawrockim: Na to nie ma zgody

Źródło: X / tvn24.pl
Czytaj także