Z INNEJ PERSPEKTYWY Nie tak dawno prezydent Rosji Putin został zaatakowany na konferencji prasowej za zbrodnie, które pozwoliły mu zdobyć władzę, a obecnie realizować zamiary na Ukrainie. Odpowiedział bardzo krótko: No i szto?
Nie tak dawno pewna posłanka PO użyła podobnego chwytu, mówiąc „no i co?”, w odpowiedzi na dociekliwe zarzuty innego dziennikarza. Nauka nie idzie w las.
Jest znaną prawdą, że większość ludzi niespecjalnie troszczy się o prawdę i jest gotowa głosić cudze poglądy, uznając je za własne. Społeczni inżynierowie „liberalnej demokracji” troszczą się więc o „wytwarzanie przyzwolenia”, tak aby przeciętny obywatel nie zauważał – jak przysłowiowa podgrzewana żaba – że należąc do „lepszego świata”, przyzwala na kłamstwo i zbrodnie, ale że to ciepło może w końcu zabić. A w świecie, który nas otacza robi się bardzo ciepło. Można żyć w kłamstwie i głosić kłamstwo bez najmniejszych ceregieli.
Felieton został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy .
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
