Zdaniem byłego premiera państwo powinno mocniej regulować mechanizmy stosowane przez platformy cyfrowe. – Jak zbliżyć Polaków? Przerwać nieskończone scrollowanie! – napisał Mateusz Morawiecki na platformie X.
Morawiecki: Żyjemy w epoce samotności
Były premier powiązał problem korzystania ze smartfonów z sytuacją młodych ludzi i ich relacjami. – Żyjemy w epoce samotności. Zwłaszcza wśród młodych. 44 proc. Polaków w wieku 18-29 lat nie pozostaje w żadnym związku – stwierdził. Morawiecki przywołał również badania dotyczące zależności między rozpowszechnieniem smartfonów a dzietnością. – Nowe badania pokazują silną korelację pomiędzy upowszechnieniem smartfonów i spadkiem dzietności. Korelacja to, rzecz jasna, nie od razu wynikanie. Nietrudno natomiast dostrzec, że znacznie łatwiej być samotnym, mając przy sobie smartfona – napisał lider stowarzyszenia Rozwój Plus.
Według byłego premiera uwagę użytkowników pochłaniają treści dostarczane przez platformy społecznościowe. – Choć deklarujemy chęć kontaktu z drugim człowiekiem, nasza uwaga jest konsumowana przez nieskończony strumień uzależniających obrazków. Obrazków serwowanych przez wielkie korporacje, które umyślnie i do perfekcji opanowały ten mechanizm – ocenił.
"Powinniśmy zacząć regulować korporacje"
Morawiecki opowiedział się za wprowadzeniem regulacji dotyczących sposobu działania aplikacji i platform społecznościowych. – Jeśli zależy nam na tym, żeby Polacy mieli siłę i czas na budowanie relacji na żywo, zamiast tonąć w wirtualnym brain-rocie, powinniśmy zacząć regulować korporacje w zakresie możliwości aplikowania nam "doom scrollingu" – napisał.
Wskazał również pierwszy mechanizm, który jego zdaniem można byłoby wprowadzić. – Możemy zacząć od nakazania platformom cyfrowym umieszczanie w aplikacjach mechanizmów zachęcających użytkowników do przerwania sesji przewijania – zaproponował. Były premier przywołał przykład Kalifornii. Jak napisał, przyjęte tam przepisy zakazują stosowania wobec małoletnich uzależniających algorytmów rekomendacji treści bazujących na informacjach o użytkowniku i jego wcześniejszej aktywności. Wskazał też na automatyczne wyłączanie powiadomień w nocy oraz podczas godzin nauki szkolnej.
Media społecznościowe jak alkohol i papierosy
Morawiecki opowiedział się także za zmianą sposobu traktowania mediów społecznościowych. – Kluczem jest – jak już wspomniałem – powszechne uznanie mediów społecznościowych za używkę, na równi z alkoholem, tytoniem czy wręcz narkotykami – napisał. Były premier porównał działalność firm technologicznych do brytyjskich kupców handlujących opium w XIX-wiecznych Chinach oraz koncernów tytoniowych.
Morawiecki zaznaczył jednocześnie, że proponowane działania nie dają gwarancji wzrostu dzietności. – Nie mamy oczywiście gwarancji, że sankcjonowanie nieskończonych treści w mediach społecznościowych pomoże nam w lepszym budowaniu wspólnoty czy zachęci do zakładania rodzin. Jest to natomiast pierwszy, ważny krok w kierunku budowania higieny cyfrowej Polaków – napisał.
Czytaj też:
800+ dopiero po trzecim roku życia? Morawiecki zapowiada zmiany dla rodzin Czytaj też:
Koniec wielkiego spadku? Zaskakujące dane o urodzeniach w Polsce
