Emerytury nie zawsze są wypłacane obywatelom Ukrainy proporcjonalnie do ich czasu pracy w Polsce. Państwo polskie dopłaca, by była to wysokość polskiej minimalnej emerytury. Fakt ten potwierdził oficjalnie ZUS. Wystarczy, że osoba z Ukrainy wypracowała w Polsce jedną ZUS-owską składkę. Ma to znaczenie tym bardziej, że emerytury w Polsce są znacznie wyższe niż na Ukrainie.
Konfederacja konsekwentnie podejmuje kolejne działania, by przywrócić stan prawny sprzed zawartej przez polskie władze umowy, czyli żeby każdy dostawał tyle emerytury, ile rzeczywiście wypracuje, a nie więcej – jak część obywateli Ukrainy w Polsce.
Dopłaty do emerytur dla Ukraińców w Polsce
Sławomir Mentzen dokładnie wyjaśnił i proponował wcześniej, jak wyjść ze stworzonego problemu. Przede wszystkim emerytury powinny być wypłacane Ukraińcom proporcjonalnie do ich czasu pracy w Polsce. Jeśli ktoś pracował np. jeden dzień, to nabywa prawo do emerytury w wysokości za jeden dzień pracy, a nie minimalną emeryturę.
Tymczasem w poniedziałkowym wywiadzie dla Radia Zet Mateusz Morawiecki zapytany o to, czy Polska powinna wypowiedzieć wspomnianą umowę, odpowiedział, że nie sądzi, aby takie prawo było i podkreślił, że na ten moment wkład obywateli innych państw pracujących w Polsce jest około 50 razy wyższy niż kwoty wypłacane dla nich na emerytury.
Mentzen: Były premier nie ma pojęcia jak wyglądają przepisy
Na słowa szefa Stowarzyszenia Rozwój Plus zareagował jeden z liderów Konfederacji, Sławomir Mentzen.
"To wstyd, że były premier nie ma pojęcia jak wyglądają przepisy. Oczywiście, że dopłacamy Ukraińcom do emerytury, nawet takim, którzy pracowali w Polsce jeden dzień" – podkreślił.
"Co więcej, to rząd Morawieckiego wprowadził przepisy o 13. i 14. emeryturze w taki sposób, że każdy z nich, będzie je otrzymywał do końca życia, niezależnie od miejsca zamieszkania!" – dodał poseł Konfederacji.
"To prawda, że obecnie Ukraińcy wpłacają do ZUSu więcej niż wypłacają, ale za 20 lat będzie zupełnie odwrotnie, co ostatecznie dobije nasz system emerytalny. Ale to już nie będzie zmartwienie Morawieckiego i innych krótkowzrocznych polityków zbliżających się do wieku emerytalnego" – argumentował Mentzen.
"Już w środę emisja kolejnego odcinka Sprawy dla Mentzena, w którym omawiam sprawę Ukrainki, która zapłaciła 2000 zł składek, a już teraz z tytułu emerytury otrzymała 80000 zł." – zapowiedział.
Czytaj też:
Dopłaty do emerytur dla Ukraińców w Polsce. Bosak mówi, co trzeba zmienić
