Prezydent USA Donald Trump poinformował 17 września, że Stany Zjednoczone i Polska poczyniły "znaczące postępy" w sprawie utworzenia bazy armii USA w Polsce i zapowiedział, że jej lokalizacja może zostać wkrótce ogłoszona.
Prezydent Karol Nawrocki zadeklarował wówczas, że Polska będzie zabiegać o zapewnienie najlepszej możliwej lokalizacji dla amerykańskiej bazy.
Według "Rzeczpospolitej" wstępne szacunki kosztów samej inwestycji infrastrukturalnej wynoszą 11-17 mld zł. To na razie szacunki, ponieważ ostateczna wielkość kompleksu będzie zależała m.in. od liczby i rodzaju jednostek, które Stany Zjednoczone zdecydują się rozmieścić w Polsce.
Sobkowiak-Czarnecka: Koszt bazy to kilka miliardów
Pytana o kwestię stałej bazy wojsk USA w Polsce wiceminister obrony narodowej wskazała, że pierwsze konkrety w tej kwestii pojawią się zapewne dopiero po tym, jak Waszyngton zakończy proces przeglądu strategicznego swojej obecności w Europie. Według Sobkowiak-Czarneckiej raport dotyczący tego procesu ma trafić do Pentagonu 1 listopada, a do Białego Domu – 1 grudnia.
Wiceszefowa MON potwierdziła, że dla lokowania amerykańskiej bazy rozpatrywane są dwie lokalizacje. Co więcej, obie zostały zaakceptowane przez Amerykanów. Polityk nie chciała jednak zdradzić, o jakie miejsca chodzi. Przypomniała za to, że koszty funkcjonowania bazy będą ponosili polscy podatnicy. Nie będą to małe kwoty.
– Ten koszt w tej chwili szacujemy. To na pewno nie będą małe pieniądze, ale taka baza jest gwarantem naszego bezpieczeństwa. […] Myślę, że to będzie kwestia kilku miliardów, ale to są moje szacunki [...] Cieszę się, że tutaj też Kancelaria Prezydenta mówi z nami jednym głosem i mam nadzieję, że los tej ustawy będzie trochę inny niż części ustaw rządowych, czyli spokojnie przejdziemy ścieżkę legislacyjną w Sejmie i potem będziemy mogli liczyć na podpis prezydenta – powiedziała.
Czytaj też:
Stała baza wojsk USA w Polsce coraz bliżej. Rząd szykuje specustawę Czytaj też:
Polska zapłaci 15 tys. dolarów rocznie za każdego żołnierza USA? Nowe szczegóły
