"Walczę z demonami". Policja w mieszkaniu dziennikarza TV Republika

"Walczę z demonami". Policja w mieszkaniu dziennikarza TV Republika

Dodano: 
Dziennikarz Marcin Dobski w wywiadzie dla PRZEkanału
Dziennikarz Marcin Dobski w wywiadzie dla PRZEkanału Źródło: YouTube / PRZEkanał
Policja i straż miejska przekazały mediom szczegóły interwencji ws. Marcina Dobskiego z TV Republika.

8 września Marcin Dobski, dziennikarz Telewizji Republika, opublikował na platformie X krótkie nagranie opatrzone podpisem "Pomocy. Pogotowie". Niedługo później Marcin Torz przekazał, że Dobski trafił do szpitala. Zaapelował jednocześnie, by nie komentować sprawy i nie wysuwać żadnych spekulacji. Nagranie zostało już usunięte z profilu dziennikarza.

Wirtualne Media skontaktowały się w tej sprawie z Komendą Stołeczną Policji, pytając o czynności podjęte wobec Dobskiego. Dziennikarzom przekazano, że w sprawie prowadzone jest postępowanie, ale nie ujawniono, czego dokładnie ono dotyczy.

Głos zabrali już szef Telewizji Republika Tomasz Sakiewicz oraz sam Marcin Dobski. Obaj wspominają o przeszukaniu przez policję mieszkania dziennikarza, do którego doszło podczas jego nieobecności.

Interwencja Policji ws. Marcina Dobskiego. To przekazano mediom

Jak wynika z informacji przekazanych Wirtualnej Polsce przez KSP, policja otrzymała drogą elektroniczną zgłoszenie dotyczące możliwego zagrożenia życia mężczyzny, określonego przez funkcjonariuszy jako "mieszkaniec Żoliborza". Chodziło o osobę, która wcześniej zamieściła nagranie, na którym niewyraźnie mówiła, że źle się czuje i potrzebuje pomocy pogotowia. Kilka minut później na policję zadzwoniła także sąsiadka mężczyzny. Zaniepokoiło ją jego wcześniejsze zachowanie oraz uchylone drzwi do mieszkania, w którym panował nieporządek.

W trakcie ustaleń funkcjonariusze dowiedzieli się, że tego samego dnia po południu mężczyzna był już przedmiotem interwencji Straży Miejskiej. Doszło do niej w kościele św. Stanisława Kostki. Według relacji przekazanej przez policję mężczyzna miał rozebrać się w świątyni. Miał być również pobudzony i agresywny oraz wspominać o zażyciu kokainy. – Strażnicy miejscy o godzinie 14:15 zastali mężczyznę bez koszulki, który zachowywał się irracjonalnie. Kontakt z nim był utrudniony – poinformowała Straż Miejska. Funkcjonariusze uznali, że mężczyzna wymaga pomocy medycznej, dlatego wezwali pogotowie. Ratownicy zdecydowali o przewiezieniu go do szpitala. Poprosili również strażników o asystę podczas transportu.

Na tym jednak interwencja służb się nie zakończyła. Policja poinformowała, że w trakcie prowadzonych ustaleń pojawiło się podejrzenie, iż w mieszkaniu opisywanego mężczyzny mogą znajdować się środki psychoaktywne. Lokal został przeszukany. W czynnościach uczestniczył pies służbowy wyszkolony do wykrywania narkotyków oraz technik kryminalistyki. Przeszukanie było również rejestrowane kamerą. – W toku przeszukania nie ujawniono środków odurzających ani innych przedmiotów, których posiadanie jest zabronione – przekazała KSP. Po zakończeniu czynności mieszkanie zostało zabezpieczone plombami.

Sakiewicz i Dobski zabierają głos. "Ciekawe czego tak naprawdę szukała"

Do sprawy odnieśli się już w mediach społecznościowych zarówno sam dziennikarz, jak i prezes Telewizji Republika.

"Właśnie dowiedzieliśmy się z pytań dziennikarzy grupy @wirtualnapolska, że @PolicjaPL przeszukała mieszkanie jednego z naszych dziennikarzy śledczych. ❌Przeszukanie odbyło się: – bez wiedzy dziennikarza, – bez wiedzy redakcji, – bez obecności przysposobionego świadka. ‼️Skandalem jest nie tylko samo przeszukanie, ale też to, że o sprawie informowani są dziennikarze z konkurencyjnej redakcji. ❓To kolejny przykład przedziwnych relacji łączących służby prasowe Policji z redakcjami spółek z grupy Wirtualna Polska SA" – zauważył Tomasz Sakiewicz.

"Przepraszam z całego serca wszystkich oburzonych i szydzących z tego, że jestem chory, nie zawsze umiejętnie walczę z chorobą i demonami, a w chwili wyjątkowego kryzysu szukałem pomocy. Nie byłem nigdzie nagi. A Sara to też moja rodzina. Byliśmy najpierw u weterynarza, bo miała 40 stopni gorączki. Nie wyłączam komentarzy, ale nie będę nikomu odpisywał. Ciekawe, że policja dała wszystko życzliwym mediom. I ciekawe czego tak naprawdę szukała. Dowiecie się pewnie z mojego kolejnego tekstu. Dobrej nocy" – napisał z kolei Marcin Dobski.

Czytaj też:
Zaskakujące sceny w TV Republika. Nagrania krążą w sieci
Czytaj też:
"On niedługo komuś przywali". Ocenili gwiazdę TV Republika w Kanale Zero

Opracowała: Małgorzata Puzyr
Źródło: Wirtualne Media / X
Czytaj także