Prezydent żąda dokumentów ws. Berka. Bogucki odpowiada Czarzastemu

Prezydent żąda dokumentów ws. Berka. Bogucki odpowiada Czarzastemu

Dodano: 
Zbigniew Bogucki i Włodzimierz Czarzasty
Zbigniew Bogucki i Włodzimierz Czarzasty Źródło: KPRP / Marek Borawski, Kancelaria Sejmu / Aleksander Zieliński
Szef KPRP Zbigniew Bogucki ponownie zażądał od marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego dokumentów dotyczących wyboru Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Bogucki wskazał, że wcześniejsza odpowiedź Kancelarii Sejmu "w żadnym aspekcie" nie była merytoryczną odpowiedzią na pytania prezydenta.

KPRP chce informacji o sposobie i procedurze weryfikacji przez Sejm, czy Maciej Berek spełnia ustawowe wymogi konieczne do objęcia stanowiska sędziego TK, a także dokumentów, na podstawie których dokonano tej weryfikacji.

Kolejne pismo w tej sprawie skierował do Włodzimierza Czarzastego Zbigniew Bogucki. Podkreślił, że prezydent nie kwestionuje samego wyboru Berka przez Sejm. Chodzi – jak zaznaczył – o wyjaśnienie wątpliwości, które pojawiły się podczas procedury wyborczej. Wskazał, że wybór przez Sejm nie kończy procesu objęcia urzędu, ponieważ wybrany sędzia składa ślubowanie wobec prezydenta.

Bogucki powołał się m.in. na konstytucyjną zasadę współdziałania władz oraz art. 126 Konstytucji, zgodnie z którym prezydent jest gwarantem ciągłości władzy państwowej i strażnikiem Konstytucji. Przywołał także orzeczenia TK, według których ślubowanie sędziego Trybunału nie ma wyłącznie ceremonialnego charakteru.

Szef KPRP zakwestionował również argumentację Czarzastego dotyczącą możliwości złożenia ślubowania przez Berka bez udziału prezydenta. Wskazał, że takie rozwiązanie wymagałoby wyraźnej podstawy prawnej, której – jego zadaniem – nie ma. Powołał się przy tym na art. 7 Konstytucji, ustanawiający zasadę, że organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa.

Sejm wybrał Berka na sędziego TK. Co ze ślubowaniem u prezydenta?

Maciej Berek został wybrany na sędziego TK podczas posiedzenia Sejmu 4 września. Jego kadencja powinna rozpocząć się w środę (16 września), po zakończeniu kadencji sędziego Justyna Piskorskiego. Prezydent Karol Nawrocki nie przyjął jednak dotąd od Berka ślubowania.

Spór dotyczy m.in. kwalifikacji Berka. Prezes TK Bogdan Święczkowski mówił, że ma wątpliwości dotyczące spełnienia przez niego formalnych warunków wyboru. Jednocześnie zapowiedział, że jeśli prezydent przyjmie od Berka ślubowanie, dopuści go do orzekania.

Berek przekonuje, że jako radca prawny przepracował 17 lat. Przed wyborem przez Sejm przedstawił zaświadczenie Okręgowej Izby Radców Prawnych, z którego wynika, że wykonywał zawód m.in. w latach 2006-2009 oraz od 2012 r. do chwili obecnej.

Berek to były minister ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu i jeden z najbliższych współpracowników Donalda Tuska. Premier informując o jego odejściu nazwał go swoją "prawą ręką".

Czytaj też:
Siłowe wejście do TK i sprawa Berka. Polityk koalicji zawahał się

Opracował: Damian Cygan
Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także