Instytut Studiów nad Wojną (ISW) ostrzega przed uzależnianiem planów obronnych Sojuszu od założenia, że Moskwa dopiero pod koniec dekady odzyska zdolność do działań ofensywnych. Według przytoczonej przez "Rzeczpospolitą" analizy ISW jednym z możliwych scenariuszy są ograniczone rosyjskie uderzenia lotnicze, rakietowe lub dronowe albo niewielka operacja lądowa przeciwko jednemu z państw bałtyckich. Rosja mogłaby również próbować zająć niewielki fragment terytorium NATO.
Celem takiej operacji nie musiałoby być militarne pokonanie Sojuszu. ISW ocenia, że Moskwa mogłaby w ten sposób sprawdzić, czy NATO będzie w stanie jednomyślnie odpowiedzieć na atak i uruchomić art. 5.
Rosja gotowa już w 2027 roku?
"Rzeczpospolita" zwraca uwagę, że niemieckie Ministerstwo Obrony wskazywało wcześniej 2029 rok jako moment, w którym Rosja może odzyskać zdolność do zaatakowania terytorium NATO. ISW przytacza jednak również oceny wskazujące na znacznie wcześniejszy termin. Jak podaje dziennik, dowódca estońskich sił zbrojnych gen. Andrus Merilo oceniał w maju 2026 roku, że Rosja może odbudować gotowość bojową już w 2027 roku. Holenderskie ministerstwo obrony ostrzegało natomiast, że w najgorszym scenariuszu ograniczona wojna z NATO może być możliwa w ciągu roku od zakończenia wojny Rosji z Ukrainą.
Z kolei dowódca łotewskich sił zbrojnych gen. Kaspars Pudans wskazywał na potencjalne okno podatności NATO do końca 2028 roku. Jak odnotowuje "Rz", wiele europejskich programów modernizacyjnych ma zostać w pełni wdrożonych dopiero w 2029 roku.
Wschodnia flanka ma być gotowa
ISW nie twierdzi, że rosyjski atak na NATO jest nieuchronny. Instytut przestrzega jednak przed planowaniem obrony w oparciu o jedną datę, po której Rosja miałaby dopiero odzyskać zdolność do działań ofensywnych.
Państwa wschodniej flanki powinny być przygotowane na możliwość opóźnienia decyzji i wsparcia ze strony całego Sojuszu. ISW wskazuje, że ich siły powinny być zdolne do prowadzenia pierwszej fazy walki także przy ograniczonym dostępie do najbardziej zaawansowanych zdolności i posiłków NATO.
Czytaj też:
Nawrocki: W polskim DNA jest obawa przed zagrożeniem z Rosji Czytaj też:
"To nie były przypadki". Tusk: Mówię z całą mocą – nie damy się zastraszyć
