Od 1 września 2026 roku w szkołach i przedszkolach obowiązują nowe zasady żywienia dzieci i młodzieży. Zmiany wynikają z rozporządzenia ministra zdrowia z 16 lutego 2026 roku. Resort zdrowia tłumaczył, że celem zmian jest m.in. zwiększenie udziału warzyw, owoców i produktów pełnoziarnistych, ograniczenie cukru oraz wysoko przetworzonej żywności. Nowe przepisy nakładają również konkretne wymagania dotyczące komponowania jadłospisów.
W skali tygodnia menu ma obejmować m.in. co najmniej jedną porcję ryby, dwie porcje świeżego mięsa oraz przynajmniej jedną potrawę z nasion roślin strączkowych bez dodatku produktów odzwierzęcych. Ograniczono też liczbę dań smażonych.
Pierwsze tygodnie funkcjonowania nowych zasad pokazują jednak, że nie wszystkie zmiany spotykają się z dobrym przyjęciem.
71 proc. dzieci nie zjadło posiłku
Urząd Miasta Otwocka przeprowadził ankietę wśród rodziców dzieci uczęszczających do wszystkich dziewięciu szkół w mieście. W badaniu wzięło udział 1148 osób, czyli rodzice około jednej trzeciej wszystkich uczniów.
93 proc. respondentów zadeklarowało, że ich dzieci korzystają ze szkolnych obiadów. Kolejne 1 proc. robi to sporadycznie, natomiast 6 proc. nie korzysta ze stołówki. Rodziców zapytano przede wszystkim o nowe potrawy przygotowywane na bazie nasion roślin strączkowych, takich jak soczewica, fasola czy ciecierzyca. Tylko 17 proc. ankietowanych stwierdziło, że takie dania smakują ich dzieciom. 4 proc. odpowiedziało "zdecydowanie tak", a 13 proc. – "raczej tak".
Przeciwnego zdania było aż 74 proc. badanych. 43 proc. wskazało odpowiedź "zdecydowanie nie", a 31 proc. – "raczej nie".
Jeszcze bardziej wymowne są odpowiedzi na pytanie o to, czy dzieci faktycznie zjadają serwowane potrawy. 20 proc. rodziców zadeklarowało, że ich dziecko zjadło posiłek. 71 proc. odpowiedziało natomiast, że dziecko go nie zjadło i oddało.
Bezmięsne dania również nie przekonują uczniów
Rodziców zapytano także o pozostałe nowe posiłki bezmięsne, m.in. przygotowywane z produktów zbożowych i warzyw. 21 proc. badanych zadeklarowało, że takie dania smakują ich dzieciom. 72 proc. odpowiedziało przeciwnie.
Podobnie wyglądają dane dotyczące tego, co ostatecznie dzieje się z obiadem. 26 proc. rodziców wskazało, że dziecko zjadło posiłek. 66 proc. odpowiedziało, że ich pociecha go nie zjadła i zwróciła.
Ankieta objęła również kwestię sytości. Tylko 24 proc. rodziców uważa, że ich dzieci są najedzone po posiłkach przygotowanych zgodnie z nowymi zasadami. Przeciwnego zdania jest 71 proc. badanych – 38 proc. wybrało odpowiedź "zdecydowanie nie", a 33 proc. "raczej nie".
Rodzice zostali poproszeni również o porównanie obecnego menu z posiłkami serwowanymi w poprzednim roku szkolnym. 67 proc. respondentów odpowiedziało, że ich dzieci oceniają tegoroczne szkolne posiłki gorzej. 16 proc. uznało je za podobne, a tylko 4 proc. za lepsze.
W przedszkolach wyniki są lepsze
Otwock przeprowadził osobne badanie wśród rodziców dzieci z 14 miejskich przedszkoli. Wzięło w nim udział 560 osób, czyli rodzice około 45 proc. przedszkolaków. W tej grupie wyniki okazały się mniej jednoznaczne.
39 proc. ankietowanych zadeklarowało, że ich dzieciom smakują nowe potrawy na bazie nasion roślin strączkowych. Negatywnie oceniło je 58 proc. 45 proc. rodziców wskazało, że dziecko zjadło podany posiłek ze strączków, podczas gdy 47 proc. odpowiedziało, że go nie zjadło.
Nieco lepiej wypadły pozostałe potrawy bezmięsne. Smakują one dzieciom według 46 proc. respondentów, a 52 proc. ocenia je negatywnie. Jednocześnie 53 proc. dzieci miało zjeść podane danie, a 39 proc. odmówić jego spożycia.
Czytaj też:
Ideologia na talerzu
