Wszyscy Polacy emerytami
  • Piotr GabryelAutor:Piotr Gabryel

Wszyscy Polacy emerytami

Dodano:   /  Zmieniono: 34
Ustawa obniżająca wiek emerytalny
Ustawa obniżająca wiek emerytalny / Źródło: fot. Andrzej Hrechorowicz / KPRP
W wywiadzie dla tygodnika „Do Rzeczy”, odpowiadając na pytanie, „czy obniżając wiek emerytalny, Polska nie uczyniła kroku wstecz? Wszędzie tendencja jest raczej odwrotna”, prezydent RP Andrzej Duda uznał: „To nie był krok wstecz. Obniżyliśmy wiek emerytalny, ale jako prawo do przejścia na emeryturę, a nie obowiązek. Jeśli ktoś chce w wieku 60 lub 65 lat przejść na emeryturę, to może to zrobić, oczywiście mając świadomość, że nie będzie to wysoka emerytura. Jeśli chce mieć wyższą, może pracować dłużej. Zostawiamy tę decyzję obywatelom, którzy podejmą ją, uwzględniając swój stan zdrowia, możliwości i sytuację materialną. Uważam, że to uczciwe postawienie sprawy”.

Cóż, skoro tak, skoro to jest tak niewiele znacząca zmiana, na której w żaden sposób nie straci ani budżet Polski, ani żaden obywatel i podatnik, a – przeciwnie – wszyscy zyskają, skoro nieprawdziwe są alarmistyczne raporty szacujące skutki tej decyzji dla kasy państwa na nawet kilkanaście miliardów złotych już w 2018 r, skoro to władze Polski się w tej sprawie nie mylą, a mylą się, i to zasadniczo władze tych wszystkich państw, które forsują u siebie, zazwyczaj wbrew większości opinii publicznej, ustawy podnoszące wiek emerytalny (między wieloma innymi: Włosi, Niemcy, Finowie, Duńczycy, Czesi, Holendrzy), to może nie tylko nie powinniśmy się w tej sprawie w żadnym razie hamować, ale wręcz czym prędzej zrobić jeszcze więcej dobrego dla „zwykłych Polaków”.

W końcu, jeśli to wszystko co powyżej, jest prawdą, a to, co wypisują na ten temat zgnili liberałowie – czystą brednią, dlaczego ta dobra zmiana dobrej zmiany miałaby być ostatnią? Jeśli obniżenie wieku emerytalnego naprawdę jest tak dobre dla Polski i Polaków, to dlaczegóż by nie mieli oni przechodzić na emeryturę w wieku 60 lat, niezależne od tego, czy są Polką czy Polakiem, kobietą czy mężczyzną? Ba, dlaczego z uporem trzymać się owych 60 lat? W końcu, jeśli prawo (a nie obowiązek!) do wczesnego przejścia na emeryturę jest tak dobre dla obywatelek i obywateli, jeśli tak dobrze służy każdemu z nich z osobna, a także narodowi i państwu jako całościom, to czemu nie przesunąć granicy wieku emerytalnego do 55, albo nawet i 50 lat? (Sam od dobrych 30 lat obserwuję byłą nauczycielkę, która, nie mając 50 lat, przeszła na dostępną wtedy wcześniejszą emeryturę i do dziś, a dochodzi 80-tki, zażywa na niej dobrego życia).

Więcej – jeśli wczesne emerytury są rzeczywiście nie tyle nieszkodliwe, co wręcz pożyteczne, dlaczego w ogóle ustalać jakąkolwiek granicę przechodzenia na nie? Czy nie byłoby najlepiej, gdyby każdy Polak mógł zostać emerytem po prostu w chwili, gdy poczuje, że ma na to ochotę? 30-letni emeryci? 20-letni emeryci? A dlaczegóż by – u licha ciężkiego – nie?

No dobrze, a kto na nich zarobi? A, to już pytanie nie do mnie. Ale czy także nie do rządzących nami polityków?

Źródło: DoRzeczy.pl
 34
Czytaj także