Koronkryzys wymusił zmiany w gospodarce. "To najważniejsza długoterminowa konsekwencja"

Koronkryzys wymusił zmiany w gospodarce. "To najważniejsza długoterminowa konsekwencja"

Dodano: 4
Napis COVID-19, zdjęcie ilustracyjne
Napis COVID-19, zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Pixabay
Koronakryzys wymusił ściślejszą niż dotąd współpracę między bankiem centralnym a rządem, a ciężar odpowiedzialności za stabilizowanie cyklu koniunkturalnego przeniósł się w większym stopniu z polityki pieniężnej na fiskalną - wskazał w raporcie Polski Instytut Ekonomiczny.

Raport Polskiego Instytutu Ekonomicznego "Nowy policy mix. Relacje między polityką pieniężną i fiskalną – wnioski po kryzysie" zbiera kluczowe obserwacje z polityki gospodarczej prowadzonej w czasie kryzysu związanego z pandemią COVID-19.

Policy mix to połączenie polityki pieniężnej banku centralnego i polityki fiskalnej prowadzonej przez rząd. "Najważniejszą długoterminową konsekwencją kryzysu pandemicznego dla polityki gospodarczej może być zmiana relacji między nimi" – stwierdzono w raporcie.

Autorzy wskazali, że nowy policy mix "powinien być w większym stopniu oparty o doświadczenia ostatnich lat, odzwierciedlać stan debaty naukowej oraz uwzględniać współczesne wyzwania, np. te związane ze zmianami klimatu".

W raporcie zwrócono uwagę, że obecne reguły fiskalne w UE były konstruowane w celu stabilizacji gospodarek w okresie wysokich realnych stóp procentowych, a dziś stopy pozostają na historycznie niskim poziomie i wykazują dalszy trend spadkowy.

Kryzys wymusił współpracę

Eksperci zauważyli, że siedem krajów UE ma obecnie dług publiczny wyższy niż 100 proc., choć limit wynikający z zapisów Traktatu z Maastricht to 60 proc. Podali też przykład USA, gdzie skala pandemicznego luzowania ilościowego prowadzonego przez Fed była wyższa od tej z czasów kryzysu finansowego o 57 proc. "Pomimo niespotykanej dotąd ekspansji fiskalnej i pieniężnej, wydatki na odsetki od długu publicznego w USA w 2020 r. wyniosły zaledwie 1,7 proc. PKB – dwa razy mniej niż jeszcze 30 lat temu" – czytamy. Z kolei Bank Anglii mówi dzisiaj o klimacie częściej niż o inflacji i sytuacji makroekonomicznej.

Jak stwierdzono, "kryzys wymusił ściślejszą niż kiedykolwiek współpracę między bankami centralnymi a rządem, zaś ciężar głównej odpowiedzialności za stabilizowanie cyklu koniunkturalnego przeniósł się w większym stopniu z polityki pieniężnej na fiskalną".

W raporcie zaznaczono, że w ramach tradycyjnego podejścia do policy mix stawiano na dominującą rolę polityki pieniężnej jako czynnika mającego stabilizować gospodarkę. "Działo się to za pośrednictwem polityki zmiany stóp procentowych prowadzonej przez bank centralny" – wyjaśnił dr hab. Krzysztof Marczewski, doradca w zespole makroekonomii PIE. Z kolei rola polityki fiskalnej była drugorzędna i ograniczona głównie do tzw. automatycznych stabilizatorów koniunktury – np. zasiłków dla bezrobotnych i progresywnych podatków dochodowych. Dopiero kryzys pandemiczny, jak podkreślił, skłonił państwa działające w warunkach historycznie niskich stóp procentowych do jednoznacznego postawienia pakietów fiskalnych w centrum odbudowy gospodarek.

Długofalowe konsekwencje

W ocenie Marcina Klucznika, analityka w zespole makroekonomii PIE, zarówno skuteczność tej polityki, jak i aktualna treść debaty naukowej pozwalają przewidywać, że przesunięcie akcentów w kierunku polityki fiskalnej jako podstawowego narzędzia stabilizowania i stymulowania gospodarki będzie trwałe. – Długofalowymi konsekwencjami mogą być m.in. zmiana reguł fiskalnych czy podniesienie celów inflacyjnych przez państwa rozwinięte do pułapu 3-4 proc. – ocenił.

Dotychczasowe teorie makroekonomiczne, jak przyznano w raporcie, powstały w odmiennych uwarunkowaniach społeczno-gospodarczych. Wprawdzie w swoim czasie stanowiły one podstawę optymalnych działań ze strony polityki gospodarczej, jednak krajobraz ekonomiczny w ostatnich latach ewoluował. "Wśród nowych wyzwań wymagających odpowiedzi ze strony polityki gospodarczej znajdują się nie tylko doraźne i krótkotrwałe wstrząsy, ale też takie wyzwania jak zmiany klimatyczne czy postępująca cyfryzacja" – zaznaczono.

Kluczową zmianą w dotychczasowym policy mix będzie prawdopodobnie poluzowanie reguł fiskalnych – prognozują autorzy raportu. Obecnie polityka fiskalna nie ma służyć już wyłącznie przywracaniu równowagi w gospodarce, jak stwierdzono, a ma pozostać ekspansywna także po wyjściu z kryzysu, przyczyniając się do realizacji strategicznych celów społecznych. Jednym z kluczowych argumentów za rewizją reguł fiskalnych są, jak napisano, niskie koszty obsługi długu.

Według PIE nowy policy mix będzie wymagał ściślejszego współdziałania polityki pieniężnej i fiskalnej, co rodzi obawy o niezależność władz monetarnych. "Jeśli rząd zdecyduje się inwestować w zieloną transformację, a jednocześnie bank centralny zajmie się emisją zielonych obligacji na dużą skalę, jasny do tej pory rozdział odpowiedzialności między politykę fiskalną i pieniężną może zostać zachwiany" – oceniono.

Dodano, że w przypadku zastosowania wyższych celów inflacyjnych zwiększy się efektywność polityki pieniężnej dzięki podwyższeniu nominalnych stóp procentowych; ale może też dojść do "destabilizacji oczekiwań inflacyjnych". "Większa przestrzeń dla działań antycyklicznych banków centralnych może być zatem pozytywnym skutkiem takiej polityki, ale większa zmienność dynamiki cen może potencjalnie stać się jej trudnym do zaakceptowania kosztem społecznym" – oceniono.

Czytaj też:
"W pandemii jest jeszcze gorzej". Tragiczne wyniki służby zdrowia

Źródło: PAP
 4
Czytaj także