"Polska rozczarowana". Nie ma porozumienia krajów UE ws. sankcji na Rosję

"Polska rozczarowana". Nie ma porozumienia krajów UE ws. sankcji na Rosję

Dodano: 11
Flaga Unii Europejskiej, zdjęcie ilustracyjne
Flaga Unii Europejskiej, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Flickr
Nie ma zgody krajów UE co do kolejnych sankcji wobec Rosji. Polska jest rozczarowana tym faktem.

W UE trwają rozmowy nt. dziesiątego pakietu sankcji wobec Rosji. Jednak kraje nie osiągnęły na razie porozumienia – chodzi zarówno o termin wprowadzenia restrykcji, jak i o to, co miałoby się w nowym pakiecie znaleźć.

Jak informuje Polskie Radio 24 Polska chce, by kolejne sankcje zostały wprowadzone przed szczytem UE-Ukraina zaplanowanym na 3 lutego. Komisja Europejska i część krajów sugeruje, że 10. pakiet powinien być gotowy przed 24 lutego. Wtedy przypadnie pierwsza rocznica rozpoczęcia ataku Rosji na Ukrainę.

– Nie widzimy powodu, dla którego trzeba byłoby czekać do 24 lutego. Ta symbolika to raczej szukanie pretekstu – powiedział brukselskiej korespondentce Polskiego Radia ambasador Polski przy Unii Andrzej Sadoś. Dyplomata zaznaczył, że Polska będzie naciskać w tej sprawie. W przeszłości już zdarzało się, że pod wpływem presji prace udawało się przyspieszyć.

W rozmowie z korespondentką PR24 także dyplomaci z innych krajów UE przyznali, że dyskusja nieco spowolniła, co jest na rękę państw bardziej wstrzemięźliwych wobec nakładania na Moskwę nowych ograniczeń.

Czego chce Polska?

Na razie nie wiadomo dokładnie, czego miałyby dotyczyć sankcje. Komisja Europejska jeszcze nie przedstawiła żadnego projektu dokumentu. Jednocześnie niedzielne rozmowy pokazały, że najdalej idące propozycje to te Polski oraz Litwy i Estonii. Oprócz zakazu współpracy z Rosją w energetyce jądrowej, zakazu importu diamentów z Rosji i sankcji na firmę eksportującą do Unii kauczuk, pojawiły się też nowości.

"Chodzi na przykład o zakaz dla Rosjan zasiadania w zarządach unijnych spółek z sektora infrastruktury krytycznej. Nie wszyscy jednak w Unii chcieliby iść aż tak daleko. Polska jest też rozczarowana, że nie ma żadnych przygotowań do obniżenia pułapów cenowych na rosyjską ropę wprowadzonych na początku grudnia w wysokości 60 dolarów za baryłkę. Warszawa oczekiwała, że te limity zostaną jeszcze w styczniu obniżone. Tymczasem Komisja, po konsultacjach z G7 chce czekać do marca" – opisuje rozgłośnia.

Czytaj też:
Patriarcha Cyryl: Rosja odrzuca najgorsze przejawy globalizacji. Stała się latarnią dla świata

Źródło: Polskie Radio 24
 11
Czytaj także