Wybory amerykańskie a polskie. Zamożność USA a Europy. Wróblewski wskazuje różnice

Wybory amerykańskie a polskie. Zamożność USA a Europy. Wróblewski wskazuje różnice

Dodano: 
Prezes Warsaw Enterprise Institute Tomasz Wróblewski
Prezes Warsaw Enterprise Institute Tomasz Wróblewski Źródło: PAP / Leszek Szymański
Tomasz Wróblewski mówił w podcaście Igora Jankego m.in. o odmiennych wizjach Ameryki środowisk popierających Trumpa i Bidena oraz o różnicy w zamożności pomiędzy USA a Europą.

W nowym odcinku opublikowanym w niedzielę na kanale "Układ otwarty" Igor Janke rozmawiał z prezesem Warsaw Enterprise Institute Tomaszem Wróblewskim o kondycji gospodarczej i społecznej Ameryki w kontekście nadchodzących wyborów prezydenckich. W listopadzie – wszystko na to wskazuje – ponownie zmierzą się Joe Biden i Donald Trump.

Trump, Biden. Wróblewski: Reprezentują dwie różne wizje Ameryki

Wróblewski podkreślił, że Ameryka jest bardzo spolaryzowana i pełna napięć społecznych dotyczących odmiennych wizji na kształt kraju. – Czy ma być bardziej liberalną Ameryką, przypominającą Europę czy ma wrócić do swoich konserwatywnych korzeni, daleko posuniętej konkurencyjności i twardego rynku – powiedział, nawiązując do podziałów w społeczeństwie w tym zakresie.

– Czy ma być bardzo silnie zaangażowana w politykę międzynarodową i być jednym z głównych graczy wszędzie tam, gdzie na świecie pojawiają się konflikty, czy zająć się przede wszystkim sobą […] Czy ma być to kraj, który powinien przede wszystkim odbudowywać siebie wewnętrznie moralnie i ekonomicznie – wskazał autor podcastu "Wolność w remoncie".

Wróblewski zwrócił uwagę, że jest to autentyczna debata o to, jakie ma być państwo. – W przeciwieństwie do wyborów politycznych, które mieliśmy w Polsce, gdzie tak naprawdę nie dyskutowaliśmy o dwóch wizjach, tylko o pewnych sformułowaniach sprowadzających się do osobistych, politycznych sympatii i antypatii – powiedział.

– W USA naprawdę mówimy o dwóch różnych państwach. Wizja środowisk, które popierają prezydenta Bidena, a te, które popierają Donalda Trumpa, to są dwie inne Ameryki, różniące się właściwie we wszystkich kwestiach. Jeżeli chodzi o edukację, politykę zewnętrzną, monetarną, aborcję, imigrację. Może najmniej, jeżeli chodzi o międzynarodowy handel – powiedział szef WEI, w dalszej części programu zaznaczając, że Waszyngton, bez względu na to, kto będzie rządził, nie zrezygnuje np. ze starań o zachowanie prymatu dolara w światowym handlu.

Dochód rozporządzalny w USA a w Europie

W dalszej części programu jednym z wątków była sytuacja gospodarcza Stanów Zjednoczonych – na tle Europy prezentująca się coraz lepiej. Wróblewski przytoczył kilka przykładowych mierników.

W 2008 roku PKB Unii Europejskiej stanowiło 90 proc. PKB Stanów Zjednoczonych. Dzisiaj stanowi 50 proc. PKB USA. Jeżeli weźmiemy dochód rozporządzalny, czyli to, co każdemu Europejczykowi czy Amerykaninowi zostaje po zapłaceniu podatku, czynszu i wszystkich podstawowych opłat, to w USA jest to średnio 52 tys. dolarów rocznie głowę. Tyle zostaje przeciętnie obywatelowi USA – zwrócił uwagę Wróblewski.

Jeśli chodzi zaś o Europę, w najbogatszym kraju – Luksemburgu, obywatelowi zostaje średnio 45 tys. dolarów. – Średnia w UE to 32 tys. dolarów, w Polsce jest to 16 tys. dolarów – dodał dziennikarz i publicysta.

– To pokazuje skalę. W zasadzie jaki wskaźnik byśmy nie wzięli – wzrostu technologicznego, innowacyjności, robotyki, zatrudnienia, wydajności pracy, Ameryka góruje nad Europą – podkreślił Wróblewski. – Jest to kraj, który się dynamicznie rozwija, ma szybki wzrost gospodarczy, bardzo niskie bezrobocie – praktycznie każdy, kto chce znaleźć pracę, w tej chwili może ją znaleźć. Problemy są społeczne i Ameryka musi się w tej kwestii dotrzeć. Musi też zdecydować, jak chce budować swoje relacje w stosunku do Chin, które także bardzo szybko się rozwijają, ale niewątpliwie jest to inny świat niż Europa, jeżeli chodzi o zamożność – dodał Tomasz Wróblewski.

Wśród przyczyn przewagi konkurencyjnej USA nad Europą Wróblewski wymienił m.in. socjalną redystrybucję, nadmierne regulacje i biurokrację w Unii Europejskiej. Wszystko to sprawia, że Europa nie tylko nie nadgania Ameryki, ale zaczyna zostawać coraz bardziej w tyle.

Czytaj też:
Aborcja i podatki. Biden składa obietnice
Czytaj też:
Prawybory Republikanów. Haley ogłosiła decyzję, na którą wielu czekało

Opracował: Grzegorz Grzymowicz
Źródło: DoRzeczy.pl / Układ otwarty - Igor Janke, YouTube
Czytaj także