Jak informuje "The Washington Post", taka propozycja niewątpliwie spotkałaby się z wewnętrznym oporem i silnym dwupartyjnym sprzeciwem w Kongresie.
Hegset zarządził, aby lista cięć została przygotowana do 24 lutego. Jego notatka zawiera listę 17 kategorii, które administracja Trumpa chce usunąć z budżetu. Wśród nich: operacje na południowej granicy Stanów Zjednoczonych, modernizacja broni jądrowej i obrony przeciwrakietowej, a także nabycie okrętów podwodnych, jednostronnych dronów uderzeniowych i innej amunicji.
Trump tnie wydatki Pentagon
W artykule podkreślono, że budżet Pentagonu na rok 2025 wynosi około 850 miliardów dolarów, a na Kapitolu panuje szerokie przekonanie, że konieczne są duże wydatki, aby odstraszyć zagrożenia, w szczególności ze strony Chin i Rosji. Jeśli proponowane cięcia zostaną w pełni przyjęte, wyniosą dziesiątki miliardów dolarów w każdym z najbliższych pięciu lat i będą stanowić największą akcję Pentagonu mającą na celu redukcję wydatków od 2013 r.
Hegseth próbował przedstawić proponowane cięcia jako kontynuację polityki Trumpa polegającej na "pokoju poprzez siłę”. Jednocześnie Trump już wcześniej zwiększył wydatki na armię i chwalił się tymi działaniami. Ponadto Republikanie, w tym sam Hegseth, od lat krytykują Demokratów za zbyt małe wydatki na obronę narodową.
"Czas przygotowań minął – musimy działać pilnie, aby ożywić ducha wojownika, odbudować nasze wojsko i przywrócić odstraszanie. Nasz budżet zapewni nam zasoby, których potrzebujemy dla sił walczących, zakończy niepotrzebne wydatki na obronę, wyeliminuje nadmierną biurokrację i pobudzi skuteczne reformy, w tym postęp w zakresie audytu” – stwierdza dyrektywa Sekretarza Obrony USA.
Hegseth wskazał, że siły zbrojne powinny przeznaczyć fundusze na to, co jest potrzebne do "podtrzymania tempa wojny”, i zrekompensować to finansowo poprzez cięcia w "wydatkach o niewielkim wpływie”, takich jak programy dotyczące różnorodności, równości i integracji (DEI) oraz badania nad zmianami klimatu.
Zagrożone może być również Dowództwo Europejskie, które odgrywa kluczową rolę w nadzorowaniu wsparcia USA dla Ukrainy podczas wojny z Rosją, Dowództwo Centralne, które kieruje operacjami na Bliskim Wschodzie oraz Africa Command, które zarządza siłami liczącymi kilka tysięcy żołnierzy amerykańskich rozproszonych po całym kontynencie.
Czytaj też:
"Upokarzające warunki". Zełenski nie spodziewał się takiego ruchu TrumpaCzytaj też:
"Cynizm", "błąd". Europa w szoku po słowach Trumpa
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
