Na początku kwietnia do Sejmu wpłynęła anonimowa petycja, w której autor chce wprowadzenia w Polsce "bykowego". Jak wyjaśnia, "Osoby bezdzietne, nie przyczyniając się do przyszłego wzrostu liczby podatników i składkowiczów, w sposób naturalny obciążają system, nie kompensując tego partycypacją w jego przyszłym utrzymaniu".
Z tego powodu autor chce wprowadzenia regulacji, które wprowadzą dla osób bezdzietnych powyżej 30. roku życia obowiązek opłaty podwójnej składki emerytalnej. Dodatkowo osoby posiadające tylko jedno dziecko miałyby płacić składkę emerytalną w wysokości półtorej standardowej stawki.
Z opłat byłyby zwolnione osoby bezpłodne oraz te, które utraciły dziecko.
"Bykowe" w kampanii prezydenckiej
Co ciekawe, postulat wprowadzenia "bykowego" jest obecny w tegorocznej kampanii prezydenckiej za sprawą Marka Jakubiaka. Polityk od dawna postuluje wprowadzenie tego rozwiązania, które miałoby ratować system emerytalny w Polsce oraz podnieść dzietoność.
– Są ludzie i pary, które nie mogą mieć dzieci. Nie można teraz wszystkich par zestawiać ze sobą. Są ludzie, którzy świadomie nie mają dzieci dlatego, że chcą wygodnie żyć, to też jest ich wybór – wyjaśnił poseł. Dodał, że "głównym problemem bykowego, jest niezastępowalność pokoleń". – Ktoś musi łożyć na ich emerytury – podkreślił Jakubiak. Jego zdaniem należy zwracać uwagę na ten coraz większy problem.
Odnosząc się do sondy, z której wynika, że większość głosujących jest przeciwna nowemu podatki, Jakubiak powiedział: – Ja wcale się nie dziwię, dlatego, że ogólnie jestem wrogiem podatków. Nie jestem zwolennikiem nadmiernego opodatkowywania. Natomiast tutaj mamy zupełnie coś innego, mówimy o przyszłości i naiwności młodych ludzi.
Czytaj też:
Trwają prace nad nowym świadczeniem. Otrzymają je wybrani seniorzyCzytaj też:
Będą podwyżki dla kolejnej służby mundurowej
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
