W dniach 8-9 kwietnia 2026 r. odbyło się posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej.
Rada ustaliła stopy procentowe NBP na następującym poziomie:
- stopa referencyjna 3,75 proc. w skali rocznej
- stopa lombardowa 4,25 proc. w skali rocznej
- stopa depozytowa 3,25 proc. w skali rocznej
- stopa redyskontowa weksli 3,80 proc. w skali rocznej
- stopa dyskontowa weksli 3,85 proc. w skali roczne
"W pełni zrozumiała decyzja"
Decyzję RPP skomentowali eksperci platformy inwestycyjnej Port. "Otoczenie makroekonomiczne jest obecnie bardzo niepewne. Mimo zawieszenia broni na Bliskim Wschodzie rozejm pozostaje kruchy, co sprzyja utrzymywaniu się podwyższonych cen surowców i wyższym oczekiwaniom inflacyjnym. Spadek inflacji w kwietniu będzie przejściowy i wynika z obniżek VAT i akcyzy na paliwa. W kolejnych miesiącach wyższe ceny surowców przełożą się jednak na ceny innych produktów i usług" – wskazano w opinii.
"Dzisiejsza decyzja jest więc w pełni zrozumiała i nie jest zaskoczeniem dla rynku. W naszej ocenie marcowa obniżka, już po wybuchu konfliktu i gwałtownym wzroście cen ropy, była przedwczesna. RPP powinna wtedy przejść w tryb wait and see. Wyższe ceny energii oznaczają, że marcowa projekcja inflacji jest już nieaktualna, a inflacja w 2026 roku będzie przebiegać wyższą ścieżką, choć nie powinna przekroczy 4 proc. W naszej ocenie marcowa obniżka była zakończeniem cyklu i ostatnią obniżką stóp procentowych w tym roku" – wskazuje Andrzej Gwiżdż.
Na początku marca Rada Polityki Pieniężnej zdecydowała się na ruch, będący odpowiedzią na eskalację konfliktu na Bliskim Wschodzie – główna stopa procentowa Narodowego Banku Polskiego została wówczas obniżona o 25 punktów bazowych, spadając do poziomu 3,75 proc.
Czytaj też:
Fatalna wiadomość dla kredytobiorców. To niemal pewneCzytaj też:
Ile wynosi bezrobocie w Polsce? Eurostat podał nowe dane
