Rewolucja w kredytach gotówkowych. Przełomowy wyrok TSUE może kosztować banki miliardy

Rewolucja w kredytach gotówkowych. Przełomowy wyrok TSUE może kosztować banki miliardy

Dodano: 
TSUE, zdjęcie ilustracyjne
TSUE, zdjęcie ilustracyjne Źródło: PAP/EPA / JULIEN WARNAND
Wiele wskazuje na to, że sektor bankowy w Polsce czeka kolejny wstrząs, tym razem dotyczący kredytów konsumenckich. Najnowsze rozstrzygnięcie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) stawia pod znakiem zapytania legalność tysięcy umów. Eksperci nie mają wątpliwości: to koniec modelu biznesowego opartego na doliczaniu prowizji do kwoty, od której naliczane są odsetki.

– Wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej to ważne orzeczenie dla dal milionów Polaków, którzy posiadają kredyty konsumenckie. Trybunał jednoznacznie wskazał, że praktyka banków polegająca na pobieraniu odsetek od kredytowanych kosztów kredyty jest niezgodna z prawem unijnym i narusza prawa konsumentów. Z pewnością to orzeczenie będzie miało ogromny wpływ na kształtowanie się linii orzeczniczej w sądach krajowych, która powinna zmierzać w kierunku prokonsumenckim. Mam nadzieję, że sądy szybko wdrożą argumentację przestawioną przez TSUE i będą ją stosować w sprawach zainicjowanych przez konsumów. Niestety, kolejny raz sektor bankowy zlekceważył stanowisko konsumentów skazując ich na dochodzenia swoich roszczeń na drodze sądowej. W tym wypadku mamy powtórkę ze spraw frankowych, gdzie konsumenci wzięli sprawy w swoje recie i dziś wygrywają sprawy w sądach – mówi radca prawny Wojciech Bochenek z Bochenek Ciesielski i Wspólnicy Kancelaria Adwokatów i Radców Prawnych.

Przez lata banki stosowały praktykę, która wydawała się standardem: przyznając kredyt konsumencki, np. na zakup samochodu czy remont, doliczały prowizję oraz inne opłaty do kwoty kapitału. W efekcie klient płacił odsetki nie tylko od pieniędzy, które faktycznie otrzymał do ręki, ale również od kosztów samego kredytu. Europejski trybunał uznał właśnie, że takie działanie jest sprzeczne z prawem.

Błąd w definicji kapitału

Zgodnie z unijną dyrektywą, „całkowita kwota kredytu” to fundusze, które są rzeczywiście stawiane do dyspozycji konsumenta. TSUE w swoim najnowszym orzeczeniu (sprawa C-678/22) doprecyzował, że do tej puli nie wolno wliczać kosztów okołokredytowych, takich jak prowizje czy ubezpieczenia, nawet jeśli są one finansowane z kredytu.

– Wyrok TSUE to bardzo wyraźny sygnał, że dotychczasowe praktyki banków nie były zgodne z duchem ani celem ochrony konsumenta. Trybunał jasno wskazał, że nie można obciążać klienta odsetkami od kwot, których faktycznie nie otrzymał. To potwierdza argumentację, którą konsumenci od lat podnoszą w sporach z bankami. W praktyce oznacza to, że wiele umów może zostać skutecznie zakwestionowanych, a sądy krajowe otrzymały jasną wskazówkę interpretacyjną – twierdzi Karolina Wysmułek, radca prawny, Kancelaria Wysmułek, Sysło i Wspólnicy.

Dla przeciętnego kredytobiorcy oznacza to, że banki mogły zawyżać koszty finansowania, pobierając odsetki od „wirtualnych” kwot, które nigdy nie trafiły do portfela klienta. Taka praktyka zaciemnia obraz rzeczywistego kosztu długu i utrudnia porównanie ofert różnych instytucji.

Sankcja kredytu darmowego – potężna broń w rękach klientów

Najpoważniejszą konsekwencją tego wyroku jest otwarcie drogi do tzw. sankcji kredytu darmowego. Jeśli umowa kredytowa zawiera błędy w określeniu całkowitej kwoty kredytu lub narusza zasady informacyjne, konsument ma prawo zwrócić bankowi jedynie czysty kapitał – bez odsetek, prowizji i jakichkolwiek dodatkowych opłat.

– To rozstrzygnięcie ma nie tylko znaczenie prawne, ale też rynkowe. TSUE przeciął model, w którym banki mogły zwiększać swoje przychody poprzez naliczanie odsetek od kosztów niewypłaconych konsumentowi. Trudno uznać takie praktyki za uczciwe, a dziś wprost widać, że nie mają one oparcia w prawie unijnym. Dla klientów to mocny impuls do dochodzenia swoich praw, a dla banków – konieczność zmiany podejścia i zmierzenia się z konsekwencjami wcześniejszych działań – dodaje Paweł Sysło, adwokat z Kancelarii Wysmułek, Sysło i Wspólnicy.

W praktyce oznacza to, że po skutecznym zakwestionowaniu umowy przed sądem, kredyt staje się dla klienta całkowicie darmowy. Bank musi zwrócić wszystkie dotychczas pobrane odsetki i koszty pozaodsetkowe, a pozostałą część kapitału klient spłaca w ratach bez żadnej nadwyżki.

Koniec pewnej epoki

Eksperci prawni podkreślają, że skala problemu może być porównywalna z batalią o kredyty frankowe, choć dotyczy znacznie szerszej grupy odbiorców. Kredyty konsumenckie są bowiem produktem masowym, z którego korzystają miliony Polaków.

Wyrok TSUE wymusza na instytucjach finansowych całkowitą rewizję dotychczasowych wzorców umownych. Model, w którym zysk banku był "ukrywany" w kapitale i dodatkowo oprocentowany, właśnie przeszedł do historii. Prawnicy spodziewają się teraz fali pozwów, gdyż wadliwe zapisy mogą znajdować się w ogromnej większości umów zawartych w ostatnich latach.

Dla sektora bankowego oznacza to konieczność zawiązania gigantycznych rezerw na potencjalne przegrane procesy, a dla konsumentów – realną szansę na odzyskanie pieniędzy za nieuczciwie naliczone koszty finansowania.

Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także