70 proc. budżetu Zondacrypto dla TV Republika? Sakiewicz: Dane zawyżone ok. 7 razy

70 proc. budżetu Zondacrypto dla TV Republika? Sakiewicz: Dane zawyżone ok. 7 razy

Dodano: 
Tomasz Sakiewicz, Zondacrypto
Tomasz Sakiewicz, Zondacrypto Źródło: PAP
Telewizja Republika miała być głównym beneficjentem kampanii reklamowej giełdy kryptowalut Zondacrypto.

Dane na temat wpływów z reklam zostały opublikowane przez Instytut Monitorowania Mediów.

IMM: 70 proc. budżetu reklamowego dla TV Republika

Z analizy obejmującej okres od 31 marca 2024 r. do 31 marca 2026 r. wynika, że do stacji mogło trafić około 70 proc. całego budżetu reklamowego firmy. Według IMM łączne wydatki Zondacrypto na reklamę w prasie, radiu i telewizji wyniosły 53,4 mln zł. Zdecydowana większość tej kwoty została przeznaczona na telewizję – 51,4 mln zł, czyli ponad 96 proc. budżetu. Radio i prasa odpowiadały za niespełna 4 proc. wydatków.

Największym odbiorcą środków miała być Telewizja Republika. Do stacji – według wyliczeń – trafiło 37,3 mln zł, co stanowi ponad 72 proc. wydatków telewizyjnych i około 70 proc. całego budżetu reklamowego Zondacrypto. Dla porównania, TVN miał uzyskać 5,7 mln zł, a Polsat 4 mln zł. Z danych wynika też, że kampania była silnie skoncentrowana w 2025 r., czyli w roku kampanii prezydenckiej. W samej Telewizji Republika wyemitowano 5877 spotów reklamowych Zondacrypto o wartości przekraczającej 37 mln zł według cennika. Średnia cena emisji została oszacowana na 6336 zł, a w okresie od marca do grudnia 2025 r. nadawano średnio 18 spotów dziennie.

Sakiewicz: Dane zawyżone siedmiokrotnie, bez weryfikacji

Do tych ustaleń odniósł się prezes stacji, Tomasz Sakiewicz, który w obszernym wpisie w mediach społecznościowych stanowczo zakwestionował wiarygodność raportu IMM. "Informacje na ten temat nie mają nic wspólnego z rzeczywistością, ceny reklam i budżet są zawyżone około 7 razy" – napisał na X. Jak podkreślił, problem dotyczy nie tylko skali wyliczeń, ale również metodologii: "IMM nawet nie spróbował zweryfikować podawanych przez siebie danych".

Sakiewicz odniósł się także do sposobu szacowania wartości kampanii: "Podanej przez nich informacji nie można tłumaczyć wyliczeniami na podstawie cennika jednostkowych reklam, gdyż nie dotyczy on większych kampanii, ustalanych na podstawie wielkości zamówienia, GRP i miejsc lokowania spotów". Prezes TV Republika wskazał, że tego typu uproszczenia prowadzą do błędnych wniosków: "Jest to wiedza dostępna dla każdego, kto ma do czynienia z rynkiem reklam".

"Zonda reklamowała się szeroko, nie tylko u nas"

W swoim wpisie Tomasz Sakiewicz zwrócił uwagę, że kampania Zondacrypto nie była ograniczona do jednej stacji. "Zonda reklamowała się w bardzo wielu mediach, a ceny u nas zaoferowane były po prostu bardziej konkurencyjne" – napisał.

twitter

Jednocześnie zasugerował, że publikowane dane są wykorzystywane w sporze politycznym: "Jak rozumiem, skoro wobec bardzo szerokiego zakresu kampanii firmy Zonda nie można czynić zarzutu, że reklamowała się tylko u nas, to hejterzy związani z obecnym obozem władzy próbują postawić zarzut na podstawie sfałszowanych danych co do skali zaangażowania reklamowego". Sakiewicz dodał też, że nie wszystkie emisje zostały opłacone: "Pomijam to, że za wszystkie reklamy Zonda nie zapłaciła".

Dane IMM opierają się na wartościach cennikowych netto, które nie uwzględniają rabatów, pakietów ani indywidualnych negocjacji między reklamodawcą a nadawcą.

Czytaj też:
"Osobistą decyzją". Żurek odwołał prokuratorów od RARS i Zondacrypto
Czytaj też:
Szef Zondacrypto już poza Polską. Wiadomo, gdzie przebywa

Źródło: X / Instytut Monitorowania Mediów
Czytaj także