Dla właścicieli domów jednorodzinnych oznacza to nie tylko marnowanie cennego zasobu, ale także utratę szansy na niższe rachunki za wodę.
Deszczówka z powodzeniem może zastąpić wodę z kranu podczas wielu codziennych prac. Nadaje się do podlewania ogrodu, mycia samochodu, tarasu czy spłukiwania toalety. Nie zawiera chloru, ma lekko kwaśny odczyn korzystny dla większości roślin, a jako woda miękka nie powoduje osadzania się kamienia w urządzeniach.
Według szacunków przeciętny właściciel domu jednorodzinnego może zebrać nawet 30 tys. litrów deszczówki rocznie. Przy obecnych cenach wody i odprowadzania ścieków przekłada się to na oszczędności rzędu około 500 zł rocznie. Jeśli opłaty za wodę będą nadal rosły, korzyści mogą okazać się jeszcze większe.
Zbiornik na deszczówkę? W większości przypadków wystarczy zgłoszenie
Montaż instalacji do gromadzenia deszczówki nie musi oznaczać skomplikowanych formalności. Jeżeli pojemność zbiornika nie przekracza 10 metrów sześciennych, wystarczy zgłoszenie inwestycji. Dopiero większe instalacje wymagają uzyskania pozwolenia na budowę.
Najprostszym i najtańszym rozwiązaniem są naziemne zbiorniki ustawiane bezpośrednio pod rynną. Nie wymagają przebudowy ogrodu i można je zamontować w krótkim czasie. Coraz większym zainteresowaniem cieszą się również podziemne zbiorniki, które pozwalają zgromadzić znacznie większe zapasy wody.
Polska ma problem z retencją. Deszczówki wciąż zatrzymujemy zbyt mało
Eksperci od lat alarmują, że zasoby wody w Polsce są ograniczone. Obecnie zatrzymujemy zaledwie około 6,5 proc. wód odpływowych, podczas gdy średnia europejska wynosi około 20 proc.
Sytuację pogarszają zmiany klimatu. Po długich okresach suszy coraz częściej występują intensywne opady, a przesuszona ziemia nie jest w stanie szybko wchłonąć dużych ilości wody. Efektem są lokalne podtopienia i powodzie.
Dlatego nawet niewielkie działania podejmowane przez właścicieli posesji, takie jak zbieranie deszczówki, mają znaczenie nie tylko dla domowego budżetu, ale również dla poprawy retencji wody w kraju.
Za niewłaściwe odprowadzanie deszczówki grożą wysokie kary
Warto pamiętać, że przepisy określają sposób odprowadzania wód opadowych. Deszczówki nie wolno kierować do kanalizacji sanitarnej. Za złamanie tego zakazu grozi kara ograniczenia wolności lub grzywna sięgająca nawet 10 tys. zł.
Jeszcze poważniejsze konsekwencje mogą spotkać osoby, które bez wymaganych zezwoleń odprowadzają wody opadowe do kanalizacji deszczowej albo powodują zanieczyszczenie środowiska. W takich przypadkach sankcje finansowe mogą być znacznie bardziej dotkliwe.
