Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego 11 września przyjęła uchwałę o rozpoczęciu projektu badawczego dotyczącego nowego wzoru znaku D-51a, informującego o odcinkowym pomiarze prędkości. Celem projektu jest sprawdzenie, czy umieszczenie na znaku informacji o dopuszczalnej prędkości poprawi bezpieczeństwo i ułatwi kierowcom prawidłowe rozpoznanie zasad ruchu.
Wiceminister infrastruktury Stanisław Bukowiec zwrócił uwagę, że kierowcy na odcinkach objętych pomiarem średniej prędkości często nie wiedzą, z jaką prędkością mogą się poruszać. Według niego prowadzi to m.in. do gwałtownego hamowania lub jazdy znacznie wolniej niż pozwalają przepisy, co również może stwarzać zagrożenie.
Odcinkowy pomiar prędkości. Co się zmieni?
Nowy znak będzie zawierał w dolnej lewej części odwzorowanie znaku B-33 "ograniczenie prędkości". Wskazana na nim wartość będzie odpowiadała ograniczeniu obowiązującemu na kontrolowanym odcinku.
Badania przeprowadzi Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad we współpracy z Komendą Główną Policji, Główną Inspekcją Transportu Drogowego, Instytutem Badawczym Dróg i Mostów oraz Instytutem Transportu Samochodowego. Porównane zostaną zachowania kierowców i poziom bezpieczeństwa przed oraz po zastosowaniu nowego oznakowania.
Sprawdzą reakcję kierowców na nowy znak
Analizowany będzie m.in. wpływ znaku na prędkość pojazdów, skalę zmian prędkości, przypadki gwałtownego hamowania, liczbę naruszeń ograniczeń oraz liczbę i rodzaj zdarzeń drogowych. Wyniki mają być podstawą do oceny, czy nowe rozwiązanie powinno zostać wprowadzone do przepisów dotyczących znaków i sygnałów drogowych.
Kwestia uzupełnienia znaku D-51a była w ostatnim czasie przedmiotem wystąpień kierowanych do Ministerstwa Infrastruktury. W zgłaszanych postulatach wskazywano, że umieszczenie na znaku D-51a informacji o obowiązującej prędkości mogłoby ułatwić kierującym prawidłowe rozpoznanie zasad ruchu obowiązujących na odcinku objętym automatyczną kontrolą średniej prędkości – podał resort w komunikacie opublikowanym w poniedziałek (14 września).
Czytaj też:
Uwaga kierowcy. Skarbówka sięga po zdjęcia z kamer, żąda zaległych podatków
