Kaczyński: Mamy wybór między "Polską plus" a "Polską minus"

Kaczyński: Mamy wybór między "Polską plus" a "Polską minus"

Dodano: 296
Jarosław Kaczyński podczas konwencji PiS w Gdańsku
Jarosław Kaczyński podczas konwencji PiS w Gdańsku / Źródło: PAP / Adam Warżawa
– Sondaże wyborów nie wygrywają. Wygrywa się przy urnach i trzeba po prostu przekonywać siebie i innych do tego, żeby być w lokalu wyborczym i po prostu głosować – tłumaczył prezes PiS Jarosław Kaczyński w Telewizji Trwam.

Prezes PiS był gościem programu "Rozmowy niedokończone" w Telewizji Trwam, gdzie mówił o stawce najbliższych wyborów.

„Wygrywa się przy urnach”

– Potrzebna jest mobilizacja. Mogę powiedzieć, że te wybory, gdyby przyjąć, że mobilizacja będzie rzeczywiście wysoka, byłyby prawie na pewno, bo w polityce nic nie jest na pewno, ale prawie na pewno rozstrzygnięte. Natomiast jeszcze ciągle nie wiemy, jaki będzie ten poziom mobilizacji – mówił polityk.

Następnie Kaczyński zaapelował do widzów, aby ci poszli 13 października zagłosować. – Bo wiem, że są dobre sondaże, nawet bardzo dobre. Tylko sondaże wyborów nie wygrywają. Wygrywa się przy urnach i trzeba po prostu przekonywać siebie i innych do tego, żeby być w lokalu wyborczym i po prostu głosować – tłumaczył polityk.

Stawka jesiennych wyborów

Kaczyński podkreślił też w wywiadzie, że wybór pomiędzy PiS-em a opozycją to wybór pomiędzy „Polską plus”, a „Polską minus”.

– Można powiedzieć, że to różnica pomiędzy wybraniem „Polski plus”, tzn. kraju, gdzie prowadzona jest intensywna polityka społeczna, zarówno w rozumieniu, które odnosi się do redystrybucji dóbr, jak i w tym rozumieniu, które odnosi się do polityki podnoszenia płac, jak i różnego rodzaju ułatwień dla biznesu, i to przychodzimy do polityki gospodarczej – tłumaczył polityk.

– Prowadzona jest intensywna polityka rozwoju, począwszy od wielkich inwestycji, a skończywszy na wsparciu nawet najmniejszych przedsięwzięć i w tym jednocześnie prowadzone są wszystkie zabiegi potrzebne do tego, żeby taką politykę można było prowadzić – z jednej strony zabiegi zmierzające do naprawiania państwa. To naprawa finansów publicznych miała centralne znaczenie, jak i wszystkie zabiegi zmierzające do tego, by Polska była bezpieczna – dodał Kaczyński.

– Z drugiej strony mamy „Polskę minus”, tak to można określić, gdzie (...) będziemy mieli powrót do tych wszystkich poprzednich praktyk. Żeby państwo nie mieli złudzeń, te wszystkie przedsięwzięcia zmierzające do podniesienia poziomu życia rodzin zostaną prędzej czy później zlikwidowane. I dlatego że nie ma takiej woli i dlatego że nie ma takich umiejętności. To trzeba umieć robić, umieć rządzić – podkreślił prezes PiS.

Czytaj też:
Sasin o programie 500 plus: Zlikwidował hańbę III RP, jaką były głodne dzieci
Czytaj też:
Awantura o 500 plus w Warszawie. Miasto pozwie Kaczyńskiego?

Źródło: Telewizja Trwam
+
 296
Czytaj także