8-latek zginął na oczach ojca. Mężczyzna był pijany

8-latek zginął na oczach ojca. Mężczyzna był pijany

Dodano: 11
fot. zdjęcie ilustracyjne
fot. zdjęcie ilustracyjne / Źródło: PAP / Grzegorz Momot
Do tragicznego w skutkach wypadku doszło we wsi Hawryłki (woj. podlaskie).

W sobotę 14 września, 45-letni mężczyzna wraz z synem pojechał do sąsiada, po kopaczkę do ziemniaków. 45-latek zatrzymał ciągnik rolniczy na swoim pasie ruchu, na wysokości posesji, a 8-latek wybiegł z pojazdu, aby otworzyć ojcu bramę.

Chłopiec przebiegając na drugą stronę ulicy wpadł pod samochód osobowy. Ranne dziecko śmigłowcem LPR przetransportowano do Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Białymstoku. Po trzech tygodniach, pomimo wysiłków lekarzy chłopiec zmarł.

Jak ustaliły służby, 45-letni ojciec, prowadząc ciągnik rolniczy i opiekując się chłopcem, był pijany. Mężczyzna stracił prawo jazdy, odpowie za prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu. "Gazeta Współczesna" podaje, że 45-latek prawdopodobnie odpowie też za narażenie syna na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Czyn ten zagrożony jest nawet 5-letnim więzieniem.

Czytaj też:
Polak dokonał masakry w Chicago. Nie żyje pięć osób
Czytaj też:
Polska ma dużo siły moralnej

Źródło: wspolczesna.pl/Super Express
+
 11
Czytaj także