Chłopi wchodzą do miasta

Chłopi wchodzą do miasta

Dodano: 27
Władysław Kosiniak-Kamysz w Sejmie
Władysław Kosiniak-Kamysz w Sejmie / Źródło: Andrzej Hulimka/Forum
Polskie Stronnictwo Ludowe pierwszy raz w historii zyskało reprezentantów w dużych miastach i sympatię przedsiębiorców. Teraz ludowcy mają plan na budowę silnej opozycji, konkurencyjnej wobec Platformy Obywatelskiej, ale nie wykluczają współpracy z rządem.

Trzeciego listopada w niewielkich Wierzchosławicach ma się odbyć specjalne powyborcze spotkanie Rady Politycznej PSL, podsumowujące wynik wyborczy partii, sposób prowadzenia kampanii i jej efekty. Przede wszystkim będzie to jednak wielkie święto Władysława Kosiniaka-Kamysza. O liderze PSL, po nieudanej kampanii do Parlamentu Europejskiego i krytykowanym przez środowiska wiejskie mariażu z lewicową Koalicją Europejską, mówiono, że będzie tym, który „wyprowadzi sztandar ruchu ludowego”. Tymczasem PSL nie tylko ze sporą nadwyżką przekroczyło próg wyborczy (8,55 proc. głosów), wprowadziło 30 posłów, lecz także stało się języczkiem u wagi w Senacie – trzy mandaty. W dodatku jego rywal i szef największej opozycyjnej wobec Władysława Kosiniaka-Kamysza frakcji w PSL – Waldemar Pawlak – przegrał walkę o miejsce w Senacie.

Cały artykuł dostępny jest w 44/2019 wydaniu tygodnika Do Rzeczy.

Autor: Wojciech Wybranowski
 27
Czytaj także