Zdaniem sędziego Wojciecha Łączewskiego minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro naruszył jego dobra osobiste. Chodzi o słowa jakie padły z jego ust podczas konferencji prasowych w maju, wrześniu i październiku br. Sędzia już wcześniej domagał się przeprosin od Ziobry, jednak w związku z tym, że minister nie zrobił tego w wyznaczonym terminie, zdecydował się na drogę sądową. W pozwie domaga się przeprosin na antenie TVP, TVN i Polsat po głównych wydaniach seriwsów informacyjnych.
"Treść każdej z wypowiedzi nie pozostawia wątpliwości, że intencją wypowiadającego określone słowa było całkowite zdyskredytowanie powoda w opinii publicznej" – czytamy w pozwie. Jego reść opublikował serwis OKO.Press.
Przypomnijmy, że o sędzim Wojciechu Łączewskim zrobiło się głośno za sprawą prowokacji dziennikarskiej. W 2016 r. wyszło na jaw, że sędzia miał za pośrednictwem Twittera zainicjować spotkanie z dziennikarzem Tomaszem Lisem (jego konto było fałszywe – red.) i ustalać z nim strategię ataku na obecny rząd. Łączewski zawiadomił prokuraturę, że doszło do włamania na jego konto i to nie on wysłał wiadomość. To właśnie tę sprawę kometował minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.
Czytaj też:
Wojciech Łączewski zrzeka się urzędu sędziego. Winą obarcza PiS
