Czeka nas prawdziwa rewolucja w ruchu drogowym. Znamy szczegóły

Czeka nas prawdziwa rewolucja w ruchu drogowym. Znamy szczegóły

Dodano: 143
Mateusz Morawiecki podczas briefingu pod szczycie UE
Mateusz Morawiecki podczas briefingu pod szczycie UE / Źródło: PAP/EPA / Julien Warnand
Zgodnie ze złożoną w expose obietnicą, premier Mateusz Morawiecki ogłosił pakiet zmian, które mają się przyczynić do poprawy bezpieczeństwa pieszych. Wiemy, co wkrótce zmieni się w przepisach ruchu drogowego.

Celem proponowanych przez premiera zmian jest zmniejszenie liczby ofiar wypadków drogowych oraz dostosowanie polskich przepisów w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego do europejskich standardów. Pakiet będzie wdrażany dwuetapowo. Pierwszym będzie wprowadzenie szybkich zmian w przepisach, które są sprawdzonymi standardami europejskimi i skutecznie wpływają na poprawę bezpieczeństwa na drogach. Drugim: przygotowanie obszernych zmian w zakresie przepisów oraz systemów szkolenia i edukacji kierowców oraz innych uczestników ruchu drogowego.

Swoimi propozycjami rząd wychodzi na przeciw dramatycznym statystykom, według których w Polsce ginie najwięcej osób w przeliczeniu na liczbę przejechanych kilometrów. Co więcej, już trzeci rok z rzędu rośnie liczba osób, które straciły życie na przejściu dla pieszych. Zabici na drogach piesi stanowili ponad 28 proc. wszystkich ofiar wypadków drogowych w Polsce.

Ogłoszony przez premiera Morawieckiego pakiet zakłada wprowadzenie trzech zasadniczych zmian. Pierwsza z nich dotyczy pierwszeństwa pieszych przed wejściem na pasy. Zostanie wprowadzony przepis, w myśl którego "Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność, zmniejszyć prędkość tak, aby nie narazić na niebezpieczeństwo pieszego znajdującego się w tym miejscu lub na nie wchodzącego, i ustąpić pierwszeństwa pieszemu wchodzącemu na to przejście albo znajdującemu się na tym przejściu".

Druga ze zmian dotyczy ujednolicenia ograniczenia prędkości na terenie zabudowanym do 50 km/h. Obecnie obowiązujące przepisy zezwalają na prędkość 60 km/h w godzinach 23.00 – 5.00. Skąd taki pomysł? Jak wyjaśnia rząd, jest on nie tylko standardem europejskim, ale także od wielu lat postulowany przez ekspertów.

Ponadto, rząd chce rozszerzyć możliwość odbierania prawa jazdy przy przekroczeniu dopuszczalnej prędkości o 50 km/h na wszystkie rodzaje dróg. Obecnie dotyczy to tylko terenu zabudowanego. Dlaczego taka zmiana? Mimo, iż większość wypadków wydarzyła się na obszarze zabudowanym, to w wyniku wypadków mających miejsce w obszarze niezabudowanym zginęło więcej osób.

Rząd wskazuje, że taki zapis zmieni ten stan rzeczy, co wcześniej pokazało wprowadzenie tego rozwiązania na terenie zabudowanym. Już w pierwszych czterech miesiącach obowiązywania w 2015 r. przepisów umożliwiających utratę prawa jazdy za rażące przekroczenia w terenie zabudowanym doszło do mniejszej liczby wypadków, a na drogach zginęło mniej osób niż w tym samym okresie w 2014 roku (liczba osób, które zginęły w wypadkach spadła o 232, a rannych o 1957).

Źródło: DoRzeczy.pl
 143
Czytaj także