Były dyrektor zespołu orzecznictwa i studiów TK powiedział w programie "WP rozmowa", że wczoraj Zgromadzenie Ogólne sędziów TK przerwało swoje obrady, a termin nowego posiedzenia nie został wyznaczony. Nie przyjęto nowego regulaminu prac Trybunału, w tym wyboru prezesa.
Kto po Rzeplińskim?
Jak stwierdził Zaradkiewicz, prof. Andrzej Rzepliński "robi rzeczy, których nie powinien". – Jeżeli prezes TK nie będzie dopuszczał trzech sędziów wybranych przez obecną większość parlamentarną, to Zgromadzenie Ogólne TK nie będzie mogło skutecznie podejmować żadnych uchwał, ponieważ ustawa przewiduje udział 15 sędziów – zaznaczył.
Jego zdaniem kryzys wokół Trybunału wcale nie zakończy się w grudniu, wraz z końcem kadencji prof. Rzeplińskiego. – Może dojść do sytuacji, że Trybunał nie będzie miał prezesa – podkreślił Zaradkiewicz. Jak dodał, TK, wbrew tezom, które się obecnie pojawiają, nie jest dziś sparaliżowany, ale dojdzie do tego, jeśli następca prof. Rzeplińskiego nie zostanie wybrany.
Trzech kandydatów
– Dlatego apeluję do prezesa, żeby zszedł z tej ścieżki, którą obrał, bo ona będzie prowadzić do bardzo złych skutków – podkreślił rozmówca Pawła Lisickiego.
Zgodnie z nową ustawą o TK z 22 lipca, prezydent powołuje prezesa i wiceprezesa TK spośród trzech kandydatów przedstawianych mu przez Zgromadzenie Ogólne - wcześniej było to dwóch kandydatów. Kadencja prezesa Rzeplińskiego kończy się 19 grudnia.
dmc/Wirtualna Polska
