KrajNie wyleczą z koronowirusa za prawicowe poglądy? Jurek: Totalitarny dryf państw liberalnych

Nie wyleczą z koronowirusa za prawicowe poglądy? Jurek: Totalitarny dryf państw liberalnych

Marek Jurek, b. europoseł i prezes Prawicy Rzeczpospolitej
Marek Jurek, b. europoseł i prezes Prawicy Rzeczpospolitej / Źródło: PAP / Wiktor Dąbkowski
Dodano 96
– Oczywiście będą to trudne święta. Jednak im bardziej będziemy pozbawieni ich materialnego wymiaru, tym bardziej powinniśmy je przeżywać w wymiarze duchowym. Ten czas naprawdę warto wykorzystać na myślenie o tym, co istotne – mówi portalowi DoRzeczy.pl Marek Jurek, były marszałek Sejmu, założyciel i pierwszy prezes Prawicy RP.

Niektóre media donosiły, że w Wielkiej Brytanii w związku z koronawirusem mają być segregowani pacjenci, a pomocy medycznej ma się odmawiać ludziom o poglądach "homofobicznych i seksistowskich". Jednocześnie rząd Wielkiej Brytanii miał ułatwić procedurę aborcyjną – kobiety miały łatwiej zabić dzieci we własnym domu. Oświadczenie sekretarza stanu do spraw zdrowia i opieki społecznej usunięto z rządowej strony internetowej, a rzecznik Departamentu Zdrowia poinformował, że deklaracja opublikowana została „przez pomyłkę”. Co jednak oznacza fakt, że w ogóle takie pomysły się pojawiły?

Marek Jurek: Należy starannie sprawdzać wiadomości, czy to propozycje, czy już wdrożone praktyki. Jednak same pomysły ilustrują totalitarny dryf współczesnych państw liberalnych i pokazują wyzwania, przed którymi staniemy, gdy pandemia wygaśnie. Pamiętajmy, że każdy kryzys zachęca władze do sięgania po środki nadzwyczajne.

Są one chyba uzasadnione w obliczu pandemii i ogólnoświatowego zagrożenia?

Oczywiście, tam gdzie chodzi o walkę z chorobą są wręcz konieczne. Mimo wszystko zawsze należy uważać, by kryzys nie stał się pretekstem do działań, które już walki z nim nie dotyczą.

Jak na to wszystko powinniśmy reagować w naszym kraju?

Walkę z pandemią rząd prowadzi o wiele skuteczniej niż w innych krajach, oczywiście ze wsparciem społeczeństwa. I choć uważam, że prędzej, czy później będzie musiał przełożyć wybory, a lepiej, by zrobił to sam, niż pod presją – z całą pewnością jest to dziś optymalny gabinet na czasy kryzysu. Mając w świadomości, że gdyby doszło do fali powrotnej epidemii z Azji Wschodniej, gdyby jeszcze bardziej trzeba było wzmocnić ochronę granic – nikt tego lepiej nie zrobi.

Jak należy reagować na te pomysły w innych krajach, o których mówiliśmy na początku?

To pokazuje, jak bardzo potrzebne są realne zmiany ustrojowe w Polsce. Mam na myśli rzeczywiste kwestie ustrojowe, a nie drugorzędne instytucjonalne. Chodzi o zasadniczy wybór: państwo dobra wspólnego, a więc cywilizacji życia i praw rodziny, czy państwo liberalne, a więc relatywistyczne i roszczące sobie prawo do wywrócenia całego naturalnego porządku. Przede wszystkim to kwestia zasad i pojęć społecznych. Nie wystarczy, że są zapisane w prawie, choć często już są, ale muszą być jeszcze aktualizowane w polityce, działaniach władz, debacie publicznej. Zasadniczym czynnikiem państwa dobra wspólnego jest u nas consensus wojtyliański, czyli prządek wartości, który określał naszą kulturę w okresie walki o niepodległość i potem, za pontyfikatu św. Jana Pawła II. To ogromny kapitał społeczny, którego nie można roztrwonić.

Czy słowo consensus, nie jest jednak przesadzone biorąc pod uwagę fakt, że wielu ludzi również w latach 90. nie zgadzało się z nauką św. Jana Pawła II?

Consensus nie oznacza jednomyślności, która w naturze nie występuje. Współczesny consensus wyklucza karę główną, mimo, że wielu ludzi ciągle ją popiera. W Polsce consensus wojtyliański polegał na tym, że we wszystkich partiach byli ludzie, którzy nie chcieli kwestionować zasad cywilizacji życia, a w większości tacy, którzy byli gotowi je popierać. To że była taka mniejszość w partiach liberalnych, to że nawet lewica postkomunistyczna miewała skrupuły, żeby je naruszać, zarówno umożliwiało dobre zmiany, jak i realnie hamowało osławione demokratyczne wahadło. Tym bardziej pozytywne sformułowania w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego. Ta względna jedność, którą przeżywamy dziś, powinna być przeniesiona na czas po kryzysie. To niezbędne dla dobra wspólnego i życia ludzi. Szczególnie warto o tym mówić w tym tygodniu, w którym obchodziliśmy Narodowy Dzień Życia, którego uchwalenie było zresztą doskonałą manifestacją consensusu. Szkoda, że w tak niewielu mediach Narodowy Dzień Życia był obecny.

W ostatnią niedzielę miał się odbyć Narodowy Marsz Życia, który z powodu pandemii został odwołany.

Od początku marca rozważaliśmy odwołanie Marszu. Organizatorzy aborcyjno-feministycznych „manif” nie mieli takich skrupułów, mimo, że odbywały się już po pojawieniu się pierwszych zarażeń. Za to było wiele ataków na ludzi, którzy nadal, z zachowaniem daleko posuniętej ostrożności, chodzili na Mszę.

W trudnej sytuacji znaleźli się katolicy. Wielki Post obchodzimy bez nabożeństw, z mszami głównie w domach, z ograniczonym dostępem do sakramentów. W Wielkanoc nie będzie mszy Triduum Paschalnego oraz tradycyjnej święconki.

Oczywiście będą to trudne święta. Jednak im bardziej będziemy pozbawieni ich materialnego wymiaru, tym bardziej powinniśmy je przeżywać w wymiarze duchowym. Ten czas naprawdę warto wykorzystać na myślenie o tym, co istotne.

Czytaj także:
Poseł PiS: Jak będzie trzeba, będzie stan wyjątkowy i przesunięcie wyborów. Dziś za wcześnie, by to mówić

/ Źródło: DoRzeczy.pl
/ pha

Czytaj także

 96
  • Zbych IP
    Mądrego to warto posłuchać
    Dodaj odpowiedź 5 2
      Odpowiedzi: 0
    • Piotr IP
      W sprawie kary śmierci nie ma żadnego konsensusu, tylko dyktatura komunistycznej międzynarodówki, która musi planować coś wyjątkowo podłego, skoro się jej tak bardzo boi.
      Dodaj odpowiedź 2 2
        Odpowiedzi: 0
      • Ciekawski IP
        A co, jeśli się okaże na końcu, że prawicowcy mają wyższy współczynnik przezywalnosci, bo w zdrowym duchu, zdrowsze ciało? A lewactwo wymrze na koronawirusa mimo dostępności "inspiratorow" bo słaby duch (A czy ma ducha w ogóle?) to  i ciało słabe?? No co,?
        Dodaj odpowiedź 12 1
          Odpowiedzi: 0
        • Polak IP
          A nie podchodzi to juz pod ksenofobię ,"mowę nienawiści" czy takie określenia moga dotyczyć TYLKO prawicy bo lewakom wolno wszystko.
          Dodaj odpowiedź 11 1
            Odpowiedzi: 0
          • World of Tanks IP
            Można tylko przypomnieć, że po dojściu do władzy Adolf Hitler zmienił tradycyjną flagę państwową na czerwoną socjalistyczną, ustanowił święto robotnicze 1 maja dniem wolnym od pracy, skrócił tydzień pracy do 36 godzin, dwukrotnie wydłużył urlopy, ustanowił wczasy zakładowe, ustanowił przedszkola, prowadził politykę socjalną na bardzo szeroką skalę, z Winterhilfe zasiłki otrzymywało około 10 mln osób, ustanowił Kraft durch Freude (wakacje robotnicze), przeprowadzał postępowe eksperymenty eugeniczne i eutanazje osób niepełnowartościowych, podobnie jak w socjaldemokratycznej wówczas Szwecji, był wrogi w stosunku do chrześcijaństwa, a zwłaszcza kościoła katolickiego, co jest typową cechą postępowej lewicy, dążył do rewolucyjnego przekształcania świata na wzór wyznawanej ideologii, nowy porządek miał powstać na gruzach dotychczasowego ładu, jest to przecież cecha postępowej lewicy, a nie konserwatywnej prawicy.
            Dodaj odpowiedź 12 4
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także