Czy susza jest jedynym zagrożeniem? Z tym Polska będzie musiała się zmierzyć w następnej kolejności

Czy susza jest jedynym zagrożeniem? Z tym Polska będzie musiała się zmierzyć w następnej kolejności

Dodano: 13
fot. zdjęcie ilustracyjne
fot. zdjęcie ilustracyjne / Źródło: PAP/EPA / MARCO BUCCO
– W ostatnich latach miasta otrzymały kilkaset milionów złotych na realizację projektów na zagospodarowanie wód opadowych i rozwój zieleni miejskiej ze środków krajowych i unijnych, które odpowiednio zaprogramowaliśmy. Efektem tego są konkretne przedsięwzięcia zrealizowane w miastach, które poprawiają bezpieczeństwo i komfort życia mieszkańców, szczególnie w zakresie zagospodarowania wód opadowych – mówi portalowi DoRzeczy.pl rzecznik prasowy Ministerstwa Klimatu Aleksander Brzózka.

W Polsce mierzymy się obecnie z negatywnymi skutkami suszy. Wysychają rzeki oraz inne zbiorniki. Polacy martwią się, że nie będzie wody pitnej. Czy to realna, czy też odrealniona obawa?

Aleksander Brzózka: W ostatnich latach miasta otrzymały kilkaset milionów złotych na realizację projektów na zagospodarowanie wód opadowych i rozwój zieleni miejskiej ze środków krajowych i unijnych, które odpowiednio zaprogramowaliśmy. Efektem tego są konkretne przedsięwzięcia zrealizowane w miastach, które poprawiają bezpieczeństwo i komfort życia mieszkańców, szczególnie w zakresie zagospodarowania wód opadowych.

Jednak nie tylko susza jest wyzwaniem, ale także mogąca po niej nastąpić powódź.

Owszem. Fale upałów i miejskie wyspy ciepła, deszcze nawalne i towarzyszące im powodzie błyskawiczne, huraganowe wiatry – to są zagrożenia z którymi musimy się mierzyć. W związku z tym zwiększenie odporności na zmiany klimatu jest ogromnym wyzwaniem, decydującym o bezpieczeństwie i jakości życia mieszkańców, ale jednocześnie tworzy szansę i potencjał dla zrównoważonego rozwoju. Chcemy wspólnie wypracować działania, jakie należy podjąć, aby poprawić jakość życia mieszkańców miast. Ministerstwo Klimatu na bieżąco monitoruje kwestie związane z klimatem, a także ochroną jego zasobów. W kontekście pojawiających się coraz częściej zjawisk ekstremalnych, bardzo ważne są działania adaptacyjne, które służą zmniejszeniu podatność na zaistniałe lub oczekiwane skutki zmian klimatu.

Zmiany klimatyczne są dla nas sporym wzywaniem. Co Ministerstwo Klimatu robi w tej sferze?

W celu zwiększenia odporności miast na zmiany klimatu zrealizowaliśmy w latach 2017-2019 wspólnie z największymi miastami w Polsce projekt pn. „Opracowanie planów adaptacji do zmian klimatu w miastach powyżej 100 tys. mieszkańców” (MPA), współfinansowany ze środków UE w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko (POiIŚ) 2014-2020. Miejskie plany adaptacji zostały sporządzone dla 44 miast.

Z MPA wynika, że jednym z podstawowych działań zwiększających odporność miast oraz przystosowujących miasta do prognozowanych zmian klimatu w zakresie gospodarki wodnej jest budowa zrównoważonych systemów zagospodarowania wód opadowych, w tym poprzez rozwój zielono-niebieskiej infrastruktury. Zadaniem tych systemów z udziałem rozwiązań opartych na przyrodzie będzie zatrzymanie oraz spowolnienie odpływu wód deszczowych, a także ich retencjonowanie i lokalne wykorzystanie, co pozwoli z kolei na ograniczenie skutków oraz zapobieganie powodziom miejskim, podtopieniom i zalaniom, jak również umożliwi wykorzystanie wody opadowej w okresie suszy.

Cały czas mówimy o dużych miastach. Co z mniejszymi gminami?

Ministerstwo Klimatu zapewnia wsparcie realizowanych przez jednostki samorządu terytorialnego, w szczególności mniejsze gminy, działań dotyczących retencjonowania wód opadowych z wykorzystaniem zielono-niebieskiej infrastruktury w ramach rozpoczętej w marcu tego roku nowej edycji Mechanizmu Finansowego Europejskiego Obszaru Gospodarczego 2014-2021.

Źródło: DoRzeczy.pl
 13
Czytaj także