KrajLisicki: Opozycja liczy na kryzys notowań PiS. To błędne założenie

Lisicki: Opozycja liczy na kryzys notowań PiS. To błędne założenie

Paweł Lisicki, red. naczelny
Paweł Lisicki, red. naczelny "Do Rzeczy" / Źródło: PAP / Arek Markowicz
Dodano 29
– Prezydent zrobił to, czego można było się spodziewać: zachował spokój i pokazał osiągnięcia prezydentury. Prezydent jest elementem stabilności systemu politycznego w kontekście nadciągającego kryzysu ekonomicznego. Nawet jeśli kryzys ekonomiczny będzie mniejszy niż w innych krajach, to wciąż będzie bardzo poważny. Stabilność polityczna jest bardzo ważnym atutem – powiedział w TVP Info red. naczelny "Do Rzeczy" Paweł Lisicki.

Paweł Lisicki ocenił, że w dzisiejszej debacie prezydenckiej "każdy osiągnął to, czego chciał". – Nie było tutaj wielkich fajerwerków. Spodziewałem się, że któryś z "dalszych" kandydatów będzie robić happeningi, ale debata była zaskakująco merytoryczna. Szymon Hołownia prezentował się jako najgroźniejszy rywal Andrzeja Dudy. Prezydent wskazał za to na swoje największe zagrożenie Władysława Kosiniaka-Kamysza – wskazywał.

Redaktor naczelny "Do Rzeczy" przyznał, że miał też wrażenie schizofrenii. – Jeśli patrzy się na głosy osób związanych z opozycją, to można mieć wrażenie, że żyjemy na pograniczu stanu wyjątkowego, że jesteśmy u progu dyktatury, po czym dochodzi do debaty, występuje w niej 10 kandydatów, ma charakter merytoryczny, a kilku z nich wzywa do głosowania. Nawet przedstawicielka PO też nie wzywa do bojkotu. To dziwna schizofrenia. Z jednej strony wojenna retoryka, a z drugiej strony odsuwa się to na bok – punktował.

Lisicki odniósł się też do porozumienia, jakie zawarło PiS z partią Jarosława Gowina ws. wyborów prezydenckich. – Od dłuższego czasu nie wierzyłem w wybory 10 maja. Stopień zaangażowania walki z epidemią sprawiał, że trudno sobie było wyobrazić przeprowadzenie tych wyborów. Cieszę się bardzo, że doszło do jakiegoś porozumienia. Sytuacja, w której listonosze mieliby wrzucać pakiety wyborcze bez kontroli nad tym, kto je odbierze, to nie było rozwiązanie zdrowe. Jeśli nad tym się uda zapanować, to moim zdaniem podstawowy zarzut zostanie rozwiązany. Opozycja liczy na to, że jeśli wybory zostaną odsunięte, to będzie to oznaczać kryzys dla PiS. Moim zdaniem to kompletnie błędne założenie. Po pierwsze sondaże pokazują stabilne poparcie dla większości rządowej. Po drugie musiałaby się pojawić alternatywa. Opozycja jest zbyt słaba, by zaproponować inną drogę – ocenił.

/ Źródło: DoRzeczy.pl

Czytaj także

 29
  • Locke IP
    Upadek PiS-u jest pewny. To tylko kwestia czasu. Czas na partię prawicową.
    Dodaj odpowiedź 0 4
      Odpowiedzi: 0
    • Emeryt IP
      I dobrze liczy. Głosowałem na Dudę popieralem PiS ale ostatnie działania PiS już mnie i wielu moich znajomych zmęczyły-amatorszczyzną i improwizacją. To jest bardzo niebezpieczne. Państwo to nie jest plansza do gry😱 Koniec mojego uwielbienia
      Dodaj odpowiedź 3 8
        Odpowiedzi: 0
      • Jackoo IP
        PZPR tez byla stabilna, oferowala az ponad 40 lat stabilnosci rzadow w Polsce. Od tego nie zylo sie lepiej. Domokracja to tez nie binarny stan, moze tez trwac w bardzo ulomny stanie. Ona sie degraduje powoli. W Rosji maja wybory, sady, a czy jest domokratyczna?
        Dodaj odpowiedź 3 4
          Odpowiedzi: 0
        • muzyk IP
          lisicki ale wczoraj po debacie się wiłś,żeby nie pdpaść swoim panom ze WSI i się odkryć,że jesteś jednym z tych sprzedajnych mneli dziennikarskich!!!
          Dodaj odpowiedź 2 8
            Odpowiedzi: 0
          • Lame Duck IP
            Debata byla tak zrobiona aby Duda nie poniosl zbyt wielu szkod. Zostala rozwodniona a niektore postulaty Bosaka zostaly wprost ukradzione przez podstawionych przez pis statystow aby oslabic sile jego ciosu. To nie debata, w prawdziwj debacie Duda bylby wynoszony ze studia po serii ciezkich nokautow.
            Dodaj odpowiedź 5 10
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także