Były wiceminister zdrowia zdradza, kiedy wrócimy do normalności: Koronawirus będzie, ale...

Były wiceminister zdrowia zdradza, kiedy wrócimy do normalności: Koronawirus będzie, ale...

Dodano: 28
Bolesław Piecha
Bolesław Piecha / Źródło: PAP / Tomasz Gzell
Nie sądzę, byśmy o koronawirusie zapomnieli przez najbliższy rok. Odbicia czkawkowe tej epidemii będą. Natomiast nie sądzę też, by wróciła ta panika, z którą mieliśmy do czynienia zimą i wiosną tego roku – mówi portalowi DoRzeczy.pl Bolesław Piecha, były wiceminister zdrowia, poseł PiS.

Kilka dni temu pojawiły się analizy, według których Polska jest bardzo daleko od pokonania pandemii koronawirusa. Według nich, Polska radzi sobie gorzej niż Włochy. Na ile poważnie należy traktować takie analizy?

Bolesław Piecha: Tego typu podsumowań, analiz, statystyk jest w internecie wiele. Z ich wiarygodnością jest bardzo różnie, trzeba podchodzić do nich ostrożnie.

W takim razie jak wygląda statystycznie walka z wirusem w Polsce?

Mamy małą liczbę zarażonych. Małą liczbę ofiar śmiertelnych w porównaniu do innych krajów. Oczywiście moglibyśmy się porównywać do Wysp Owczych, na których nie zaraził się nikt. Ale to jest ewenement. Nasz kraj radzi sobie bardzo dobrze. Brakuje nam jedynie troszkę stabilizacji politycznej. Społeczeństwo radzi sobie w miarę normalnie. Choć niewątpliwie widać już rosnące zmęczenie tą całą sytuacją. Ale ani nie mamy gwałtownego wzrostu zachorowań, ani przyrostu śmiertelności. Mamy stosunek mniej więcej 1:1 jeśli chodzi o stosunek zdrowiejących do zakażonych.

Skąd w takim razie badania, z których wynika, że tak daleko do końca pandemii i stawia się nas niżej od Włoch?

Statystykami z sieci bym się nie przejmował – każdy przyjmuje swoją metodologię, by udowodnić własną tezę, czasem sensacyjną. Na razie, jeśli chodzi o Polskę, wygląda to nieźle. Oczywiście – trzeba brać poprawkę na to, że nie wiemy jak się zakończy rozmrażanie gospodarki, czy nie dojdzie za kilka tygodni do nagłego wzrostu zakażeń. Jednak ja jestem dobrej myśli i mam nadzieję, że do tego nie dojdzie. W obrębie państw europejskich radzimy sobie jako kraj naprawdę bardzo dobrze.

A kiedy przewiduje Pan powrót do normalności takiej, jak przed pandemią?

Normalność wróci prawdopodobnie dopiero wtedy, gdy koronawirus całkowicie zniknie i o nim zapomnimy, albo gdy zostaną wynalezione skuteczne szczepionki. Nie sądzę, byśmy o koronawirusie zapomnieli przez najbliższy rok. Odbicia czkawkowe tej epidemii będą. Natomiast nie sądzę też, by wróciła ta panika, z którą mieliśmy do czynienia zimą i wiosną tego roku.

Czytaj też:
Piecha: Nie wierzę w lek na koronawirusa. Bezpieczne są tylko wybory korespondencyjne

Źródło: DoRzeczy.pl
 28
Czytaj także