KrajTrzaskowski atakuje: Przyszedł czas powiedzieć "dość"

Trzaskowski atakuje: Przyszedł czas powiedzieć "dość"

Rafał Trzaskowski (PO)
Rafał Trzaskowski (PO) / Źródło: PAP / Jakub Kaczmarczyk
Dodano
Władza, której nikt nie patrzy na ręce, próbuje nas dzielić. Przyszedł czas powiedzieć "dość" – oświadczył w Poznaniu Rafał Trzaskowski, prezydent Warszawy i kandydat PO na prezydenta Polski.

– Dzisiaj w Polsce jest potrzebna zmiana. Ale tę zmianę trzeba zacząć od siebie. Trzeba ją zacząć od siebie, krok po kroku. Potrzebna nam jest nowa polityka, potrzebne nam jest odbudowanie wspólnoty, więzi pomiędzy Polkami i Polakami – powiedział.

– Zostawmy tych polityków, którzy się ciągle kłócą i ciągle mają takie harde, twarde miny. Niech oni się dalej kłócą między sobą. My zajmijmy się tym, co najważniejsze. Zajmijmy się rozmową, dlatego że ostatnio tej rozmowy między nami tak bardzo brakuje. Czasami są takie sytuacje, że nawet przy stole wigilijnym kłócimy się o politykę, zamiast zastanawiać się nad tym, co możemy zrobić razem – dodał.

Pochwała Lecha Kaczyńskiego i 500 plus

Trzaskowski stwierdził, że w latach 90. udało się zbudować silny samorząd, bez którego nie byłoby olbrzymiego sukcesu Polski. – Bez silnego samorządu nigdy nie będziemy nowoczesnym społeczeństwem. I powiem wam więcej. Te lata 90-te to również silni prezydenci. Prezydenci, którzy potrafili się unieść poza swoje środowisko polityczne i potrafili być niezależni. Aleksander Kwaśniewski, Lech Kaczyński. Ja nie głosowałem na Lecha Kaczyńskiego, ale pamiętam, jaki byłem dumny, jak razem z nimi prezydentami regionu w Tbilisi bronił gruzińskiej demokracji przeciwko atakom, atakowi Rosji. Pamiętam, jaki byłem z niego dumny – powiedział.

Dalej tłumaczył, że mimo rozwoju Polski część społeczeństwa miała poczucie, iż "została zostawiona gdzieś na marginesie, że ta transformacja nie była ich udziałem". – Nasi konkurenci polityczni postawili dobrą diagnozę, że nie wolno nikogo zostawić. Że wszystkim należy się szacunek. Że słabszym trzeba pomóc. Że wszyscy muszą mieć udział w naszym wspólnym sukcesie. To była dobra diagnoza i trzeba to im oddać – przyznał Trzaskowski.

– Jaka była diagnoza? Diagnozą było 500 plus. – Niektórzy z nas krytykowali ten program, ale ten program jest słuszny. On pozwolił ludziom się odnaleźć w nowej rzeczywistości. Trzeba to przyznać, jest to absolutnie niezbywalny filar naszej polityki społecznej i to było dobre posunięcie, dobry ruch, tylko niestety nie towarzyszyło temu wzmocnienie państwa – ocenił.

Według Trzaskowskiego Polska została "dramatycznie osłabiona, co widać w czasach epidemii". – Próbuje się zorganizować niedemokratyczne wybory, naruszając to, co święte – Autorytet Rzeczpospolitej. I na to nie wolno pozwolić – powiedział.

Samorząd na celowniku PiS?

Jego zdaniem w ostatnich miesiącach władza centralna wzięła na celownik samorząd. – Próbuje się obcinać nam budżet na realizację planów i programu konkurencji. Próbuje się ograniczać prerogatywy, zabierać nasze place, naszą dumę z tego, że jesteśmy poznaniakami, warszawiakami, gdańszczanami. Próbuje się niszczyć samorząd i przyszedł czas powiedzieć "dość" – oświadczył prezydent stolicy.

– Dzisiaj przyszedł czas powiedzieć "dość" władzy, której nikt nie patrzy na ręce, władzy, która próbuje nas dzielić na ludzi z małych miast, dużych miast, z zachodu, ze wschodu. A przecież wszyscy jesteśmy tacy sami, wszyscy mamy te same problemy. Epidemia to pokazała – dodał.

"Nie będę prezydentem totalnej opozycji"

Według Trzaskowskiego Polska potrzebuje silnego i niezależnego prezydenta. – I jedno wam mogę obiecać: całkowitą niezależność. (…) Prezydent na pewno będzie niezależny, jeśli wygramy – zapowiedział. – Nie będę prezydentem totalnej opozycji, bo prezydent musi współpracować z rządem, jeżeli rząd chce wzmacniać Polskę – dodał.

– Jeżeli rząd będzie podejmował trudne decyzje dotyczące wychodzenia z kryzysu, prezydent powinien z rządem współpracować. Jeżeli rząd zacznie negocjować pieniądze z UE, bo na razie nie zaczął, chwali się sukcesem, ale na razie jeszcze żadne negocjacje się nie rozpoczęły, to prezydent musi rząd w tym wspierać. I do tego absolutnie jestem gotowy, ale prezydent nie może pozwolić na niszczenie wspólnoty, na zawłaszczanie państwa, na robienie interesów na czyjejś biedzie, na budowaniu układów. Prezydent musi być niezależny – mówił Trzaskowski.

Czytaj także:
Hołownia porównał sytuację w Polsce do dyktatury w Zairze

/ Źródło: DoRzeczy.pl

Czytaj także

Od północy z 10 na 11 lipca trwa cisza wyborcza [Ustawa z dnia 5 stycznia 2011 r. – Kodeks wyborczy (Dz. U. z 2017 r. poz. 15)], która potrwa do końca głosowania w niedzielę 12 lipca. Zakaz obowiązuje także w internecie, w związku z czym, w trakcie ciszy wyborczej w portalu DoRzeczy.pl wyłączona zostanie możliwość dodawania komentarzy.

Czytaj także