Absurdalna sytuacja na granicy polsko-niemieckiej

Absurdalna sytuacja na granicy polsko-niemieckiej

Dodano: 47
Straż Graniczna
Straż Graniczna / Źródło: PAP / Marcin Bielecki
Polacy nadal nie mogą wjeżdżać do Meklemburgii-Pomorza Przedniego na zakupy lub jednodniowe wycieczki – informuje za rozgłośnią NDR Deutsche Welle.

Choć granica między Polską a Niemcami jest już otwarta, to nowe problemy sprawiają przepisy obowiązujące w Meklemburgii-Pomorzu Przednim. W RFN o środkach podjętych w walce z koronawirusem decydują obecnie kraje związkowe.

Przepisy w Meklemburgii-Pomorzu Przednim zabraniają przyjazdu do landu jednodniowych turystów. Wyjątki przewidziane są dla tych, którzy podróżują autobusami oraz pracują w tym landzie. Można tam również wjechać jeśli zostaje się dłużej niż jeden dzień.

DW zwraca uwagę, że absurdalne przepisy odbijają się także na Niemcach. Jeśli Bawarczyk lub berlińczyk przebywa w hotelu w Świnoujściu, nie może urządzić sobie wycieczki na niemiecką stronę wyspy Uznam.

Portal NDR podaje, że "wielu Polaków z regionów przygranicznych, którzy często jeżdżą do Niemiec, są rozczarowani i niezadowoleni z regulacji". W materiale zwrócono uwagę, że w innym landzie graniczącym z Polską, Brandenburgii, takich ograniczeń nie ma.

Według niemieckich mediów sytuacja na granicy wywołała po polskiej stronie głosy wskazujące na dyskryminację.

Źródło: Deutsche Welle
+
 47
Czytaj także